Kilka dni temu kupiłam pierwsze w tym roku śliwki i postanowiłam upiec tartę z ich dodatkiem. Po przepis sięgnęłam do książki "Desery" autorstwa Pierre'a Hermé. Tarta jest bardzo maślana w smaku i bardzo krucha. Do zjedzenia zaraz po przestygnięciu :)
Przepis na tak przyrządzony makaron znalazłam u mojej mamy w jakiejś kolorowej gazecie, niestety nie pamiętam już jakiej. Spisałam go szybko i jak tylko znalazłam na rynku ładną, młodą cukinię, od razu przyrządziłam.
Mleko i śmietankę wlać do garnka, wrzucić do tego laskę wanilii - przekrojoną (albo cukier waniliowy) i lekko podgrzać. Po podgrzaniu wanilię trzeba wyjąć - oskrobać i dodać ziarenka do masy. Żółtka ubić z cukrem i połączyć z ciepłym mlekiem i śmietaną.
Sałatka jak dla mnie jest ...interesująca i smaczna, chociaż wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu. Polecam szczególnie tym osobom, które są żądne orginalnych wrażeń smakowych:)
Struklji robiła już kilka razy. Najbardziej do tej pory smakowała nam z twarożkiem i jagodami. A ponieważ w ogródku rośnie niewykorzystana botwinka, pomyślałam o nietypowym jej wykorzystaniu...
Kokosowe ciastka na mące z tapioki. Wypiekane na Chiński Nowy Rok, dawniej w piecu drzewnym. Tradycyjnie kształtuje sie je w drewnianych formach z symbolami roślin lub zwierząt. Ciasto wciska sie we wgłebienia, następnie mocno "wystukuje" na stolnicę .
Nie robię za bardzo żadnych przetworów na zimę, gdyż nie mam gdzie ich składować. Marzy mi się jednak duża spiżarnia, gdzie w równych rzędach stały by obok siebie różnego rodzaju dżemy, konfitury, soki, warzywa czy grzyby. Wszystko przygotowane własnoręcznie, bez sklepowej chemii...Może kiedyś się to uda :)
Mojej przygody z rybami ciąg dalszy. Niedawno przygotowywałam pierś kurczaka w parmezanie i była bardzo dobra. Już wtedy zaplanowałam w podobny sposób usmażyć rybę. No i muszę powiedzieć, że był to bardzo dobry pomysł bo danie smakowało a skorupka parmezanowa jest po prostu przepyszna. Chyba niedługo zacznę się zastanawiać jak to możliwe, że nie lubiłam ryb:)
Do blendera wlać sok ananasowy, pomarańczowy i rum. Wycisnąć sok z 1/2 limonki(można dodać odrobinę cukru). Wszystko zmiksować. Do wysokich szklanek włożyć po plasterku pomarańczy, limonki i kawałkach ananasa. Wrzucić kostki lodu a następnie wlać koktajl.
Lato. Bogactwo smaków i odpoczynek od kuchni, przynajmniej u mnie. Przygotowuję dania, które wymagają ode mnie niewiele wysiłku i czasu. Latem to się pięknie udaje. Przez ostatnie tygodnie więc mi się upiekło. ;-))) Piekłam tylko jedną nową rzecz - ciasto z porzeczkami.
Pierwszy raz jadłam panna cottę, jeden ze sztandarowych włoskich deserów. Smakowała mi, choć nie powaliła na kolana. Chyba nie przepadam jednak za żelatyną w deserach... W dalszym ciągu numerem jeden pozostaje dla mnie tiramisu. W przepisie praktycznie nic nie zmieniałam, tylko zamiast bezów dałam pokruszone ciasta amaretti morbidi, w których się ostatnio zakochałam.