Ciasto o tej wdzięcznej nazwie było przez jakiś czas jednym z moich ulubionych. Przypomniałam sobie o nim przeglądając stare przepisy. Bardzo łatwo i szybko się robi i jest pyszne.
Powoli konczy sie maj, a wraz z nim dobiega konca okres naszych rodzinnych imprez. W kalendarzu ten miesiac jest nimi wrecz przesycony. Powoli zaczyna brakowac pomyslow na te bardziej odswietne dania, bo i wymyslac ich nie ma kiedy. No i moze wlasnie dlatego dzis postawilam na prostote i to co Moj Jubilat lubi najbardziej.
Wymieszać jajka z mlekiem.W osbnej miseczce wymieszać płatki, cukier i cynamon. Masło rozgrzać na patelni. Zanurzać chleb w mieszance jajecznej, potem w płatkach. Smażyć na złotobrązowo. Można podawać z syropem klonowym - nam wystarczyły same w sobie. Smacznego :)
W ramach sezonu rabarbarowego zrobiłam ciasto, o którym nie pomyślałabym, że smakuje tak wspaniale. Tu wszystko jest fantastyczne. Kruchy spód z kruszonki-rewelacja. Masa z żółtek i śmietanki z pieczonym rabarbarem-pyszota. I do tego lekka beza, u mnie ozdobiona zielonymi wiórkami kokosowymi.
Kolejne zadanie w Weekendowej Piekarni.Już kiedyś piekłam brioszki z przepisu Asi - nie jest to mój faworyt :( Gospodarzy nam Viridianka z Czekoladowe Kota
Hummus to pasta z cieciorki i tahiny. O tahinie pisałam wcześniej, tutaj znajdziecie przepis. Natomiast jeśli chodzi o hummus, to cóż mogę napisać. Jedni go uwielbiaja, inni nie cierpią. W każdym razie spróbować warto. Ja najbardziej lubie kromki pszennego chleba lub pity, grubo nasmarowane hummusem, obładowane plastrami pomidorów lub połówkami pomidorków koktajlowych i posypane spora ilościa posiekanej natki.
Dziś u mnie na obiad zupa znaleziona na blogu Myszy Klapsiary. Kiedy ją zobaczyłam, pomyślałam, że warto ją zrobić m.in. ze względu na kuskus, którego nigdy jeszcze do zup nie dodawałam. Rzadko też zdarza się, aby w zwykłej pomidorowej znajdowało się tyle dodatków: oprócz kuskusu mamy tu bowiem również czerwoną soczewicę i paprykę. Ciekawa byłam, jak to wszystko się komponuje ze sobą.
W miniony weekend postanowiłam w końcu wypróbować przepis na słodkie ciastka "pieczarki", znaleziony na rosyjskim forum kulinarnym przez Krystynę9 z forum cincin. Od dawna mnie korciło, żeby je upiec - ciekawa byłam, jak smakują - bo wyglądają nieźle. I na tym niestety ich zalety się kończą - smak ( a właściwie brak smaku ) mnie nie zachwycił.
Ta skomplikowana nazwa dzisiejszego obiadu oznacza po prostu rurki z pomidorami i natką pietruszki ale jako, że język włoski to jeden z moich ulubionych, chętnie używam go w nazywaniu potraw. Prawda, że po włosku brzmi to bardziej wykwintnie? Jest to kolejny przepis Nigelli, ubogi w składniki a obfity w doznania smakowe.
Świetny przepis :-) Znalazłam go na blogu Strawberries from Poland :-) Trochę go zmieniłam, bo zabrakło masła na kruszonkę, a że były Zielone Świątki i nawet Żabka pod domem była zamknięta to jest jak jest.
Jedna uwaga - jak zauważycie Dan Lepard w swoich przepisach nie używa zaczynu (do ciasta dodaje zakwas), więc musicie zadbać o to, żeby zakwas był dokarmiony co najmniej 12h przed planowanym pieczeniem. Dzisiejsza propozycja to chleb mieszany, ale z dodatkiem mąki jęczmiennej. Ponieważ jak się domyślam nie jest ona powszechnie dostępna, można zmielić w młynku do kawy kaszę jęczmienną perłową lub skorzystać ze sposobu Ali.
Nie przepadam za szpinakiem ale czasami po niego siegam z nadzieją, że mi posmakuje. Kiedy zobaczyłam ten przepis u raindrop postanowiłam, że go zrobię bo lubię zapiekanki. I okazało się, że jej smak przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Tak mi posmakowała, że robiłam ją już kilka razy. Polecam to ja- "niemiłośniczka" szpinaku:)
Bardzo długo zbierałam się do ugotowania żurku. U mnie w rodzinie nie ma tradycji gotowania go na Wielkanoc i nigdy też w domu go nie jadłam. Przy okazji codziennych zakupów wpadł mi w oko gotowy zakwas i postanowiłam zmierzyć się z tą zupą. Jak na pierwszy raz wyszła całkiem dobra :)