Podajemy z posiekaną natką pietruszki w towarzystwie chrupiącej bagietki i lampki wytrawnego wina, przenosząc się myślami pod dachy Paryża. Życzymy smacznego, Mr. & Mrs. Sandman
Przelaną wrzątkiem żurawinę wrzuciłam do szerokiego garnka o grubym dnie. Wlałam miodu i powoli dotowałam. Nie musi się zagotować. Gotowałam całość na bardzo małym ogniu około 3 minut. Następnie dodałam jabłek, zwiększyłam moc..
Wykonanie jest bardzo proste i szybkie. W tym roku po raz pierwszy zawekowałam kilka słoiczków z puree. Zgodnie ze wskazówkami pasteryzowałam dwa dni pod rząd, po ok. 45 minut czyli o wiele dłużej niż zwykłe przetwory. Mam nadzieję, że się nie zepsują :)
Uwielbiam takie kombinacje. Wystarczy trochę makaronu, niewielka ilość pesto i obiad z głowy. Na bazyliowe na pewno jeszcze się skuszę. Ostatnio zaczarowało mnie właśnie takie z czarnych oliwek.
Smaczne, aromatyczne ciasto wypełnione kawałkami suszonych słodkich śliwek oraz chrupiących orzechów włoskich. Tak pokrótce można opisać smak tych babeczek. Ich ciasto jest nieco zbite, brązowawe od ciemnego cukru, pięknie pachnie cynamonem.
Lubicie ostre przyprawy, to proponuję ostry sos z chili - jest doskonałym dodatkiem do serów czy pieczonych mięs a nawet tak po prostu na kanapkę. Polecam
Ten bochenek ma naprawdę idealną miękkość i skórkę. Ponadto dynia nadaje mu świetnego, pomarańczowego koloru. Wygląda niczym jesienne liście:) A mi kromka posłuży jutro do pysznej kanapki, jak zwykle słodki chleb najlepiej pasuje mi do wytrawnych dodatków.
Makaron to potrawa, która chyba najczęściej gości na moim stole. Kiedy nie mam konkretnego pomysłu, gotuję gar pasty, rozgrzewam na dużej patelni oliwę i dorzucam z lodówki wszystko, co mi się w miarę komponuje.
Jakoś szczęśliwie tak się składa, że w 90% efekt jest więcej niż zadowalający :)
W poszukiwaniu zastępstwa dla ziemniaków trafiłam na soczewicę z ryżem i cebulą karmelizowaną. Danie, które nie zachwyca wizualnie, smakuje rewelacyjnie a najlepsza jest w nim cebula. Smażona w specjalny sposób czyli długo i na wolnym ogniu nabiera pięknego koloru i wspaniałego smaku. Danie można jeść w wersji samodzielnej ale jak już wspomniałam może być też dodatkiem do mięsa.
Od dawna chodził za mną pomysł na wykonanie takiej zupy w orientalnym stylu. Chciałam, aby była w smaku właśnie ostro- kwaśna. (...) Trochę pokombinowałam i wyszła właśnie taka zupa:)
Doskonały mus do naleśników, przekładańców i na kisiel. Żeby był naprawdę smaczny jabłka muszą być soczyste. Mus jest dość rzadki, kwaskowaty i pachnący cytryną. Zimą będzie jak znalazł.