Ten przepis wymyśliłam zupełnie samodzielnie, a podstawą do tego było danie, które jadłam w którejś włoskiej restauracji w Poznaniu - też cannelloni z kurkami, ale kompletnie pozbawione przypraw i smaku. Zdenerwowałam się, bo żal mi było tak dobrych składników na takie byle jakie danie, i w odwecie wymyśliłam własną wersję. Uważam, że jest lepsza :)
Nalewka orzechowa jest świetnym lekarstwem na dolegliwości żołądkowe. Warto ją mieć pod ręką , gdy dopadnie nas niestrawność :-) Robi się ją na przełomie czerwca i lipca, kiedy orzechy włoskie nie są jeszcze dojrzałe i łatwo można je pokroić.
Surówka obiadowa coleslaw, to taka, której głównym składnikiem jest kapusta. Moje pierwsze spotkanie z tą surówką miało miejsce ponad 10 lat temu w jednym z fast foodów w Anglii. Nie wiedziałam wtedy co to znaczy coleslaw i w jakim to jest języku. Wydawało mi się, że to po rosyjsku:)
Morele wymieszać z cukrem i laskami wanilii, zostawić na 2-3 godziny.Pogotować je chwilę, część zmiksować.Przekładać do wyparzonych słoików, odwrócić do góry dnem - gotowe.
Rozpuszczamy czekoladę z masłem w kąpieli wodnej. W tym czasie ucieramy jajka z cukrem na puszystą masę, dodajemy powoli czekoladę, a następnie mąkę. Przekładamy masę do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i na wierzchu układamy wiśnie.
W oryginale to ciasto nosi miano "chleba". Przy tego typu przepisach zawsze się zastanawiam skąd taka nazwa , bo ani trochę chleba mi to nie przypomina. Jak zwał , tak zwał , w każdym razie wypiek z tego przepisu jest bardzo smaczny. Mocno wilgotny i tak bogaty w smaki , że trudno powiedzieć , który z nich jest dominujący.
Mając w domu fana piłki nożnej - nawet takiego, który ma zaledwie 6 lat - trzeba się przygotować na wyzwania :) Przeglądaliśmy z moim synkiem różne pomysły na urodzinowe torty i oczywiście kiedy tylko zobaczyliśmy ten tort, nie było już mowy o żadnym innym.
Najpyszniejsza sałatka na świecie! Zawiera to co lubię - pomidorki, mozzarellę i aromatyczną bazylię. Tą sałatką mogę zajadać się codziennie i nigdy mi się nie znudzi. Smakuje ona także mojemu synkowi,ale w wersji bez bazylii.
Przepisu na ta okazje szukalam w sieci, bo przyznam szczerze do tej pory banany albo jadalo sie u nas w naturalnej postaci albo byl to ewentualnie jakis koktajl mleczny z bananami. Tak wiec przeszukujac internet natknelam sie na taki oto przepis.
Jagody przebrać, umyć, odsączyć na sicie. Wrzucić do malaksera razem z cukrem i wymieszać. Dodać śmietanę i maślankę. Wszystko zmiksować na spienioną masę. Wlać do miseczek z odrobiną makaronu. Udekorować jagodami.
To moja pierwsza propozycja do pomidorowej zabawy organizowanej przez Olgę Smile. Tę smaczną, chrupiącą sałatkę można zjeść na lekką kolację lub jako przekąskę w ciągu dnia - najlepiej smakuje lekko schłodzona.
Ta sałatka wyszła mi przypadkiem, kiedy okazało się, że ugotowałam za dużo tortellini i coś z tym nadmiarem trzeba zrobić. Z tego, co miałam w lodówce, wyszedł mi całkiem niezły misz-masz.