Mazurek jest nieodłącznym elementem Świąt Wielkanocnych. Do niedawna przeze mnie kupowany, a od niedawna pieczony i ozdabiany. Zdecydowanie wolę drugą wersję - tę moją, prosto z serca, prosto spod dłoni :)
Wielkanocne baby i babeczki mają swój urok, któremu w czasie Świąt nie można się oprzeć. Chyba u każdego w domu będzie babka - mniejsza, większa, drożdżowa, piaskowa... Proponuję także takie małe babeczki, które każdy może chwycić w dłoń i zjeść na raz.
Czym bylyby Swieta Weilkanocne bez jajek? Wszak to jajko jest symbolem nowego zycia i to wlasnie jajko kroluje w tych dniach na naszych stolach.Takie male, delikatne i kruche, a pozwala nam wyczarowac wiele pysznych potraw, prostych i wykwintnych zarazem, slodkich i wytrawnych.
Tę babę piekłam już jakiś czas temu, i proszę – świetnie pasuje na Wielkanoc. Jest puszysta, lekka i niezbyt słodka – nam bardzo smakowała. Przepis z broszurki Poradnika Domowego – Ciasta drożdżowe.
Miało nie być w najbliższym czasie nic kokosowego , ale zostały mi akurat 3 białka , więc pomyślałam , że spożytkuję je robiąc makaroniki. Najpierw miały to być najprostsze kokosanki bezowe , ale znalazłam przepis , dzięki któremu mogłam przy okazji zużyć zalegający w szafce syrop kukurydziany. I co mi z tego wyszło ?
Jajko zawijane w szynke i zalewane galaretka nalezy do tych dan tradycyjnych, bez ktorych nie bylo u nas Swiat. Razem z Siostra i Mama zajmowalysmy sie przygotowaniem zimnego bufetu, gdzie wsrod innych propozycji byly wlasnie takie jajka.
Na wycieczkę i na drugie urodziny bloga postanowiłam przygotować coś regionalnego, czyli drożdżówki z lukrem, które w Poznaniu nazywają się właśnie szneki z glancem.
Te bułeczki robiłam już jakiś czas temu. Najpierw upiekłam muffiny z wiórkami kokosowymi , a zaraz na drugi dzień właśnie bułeczki kokosowe - taką miałam wielką ochotę na coś kokosowego . Dlaczego tak długo zwlekałam z wstawieniem przepisu ?
Do sporego garnka włożyć nóżki, dodać oczyszczoną włoszczyznę, cebulę, czosnek i przyprawy. Zalać całość wodą tak by lekko przykryła nóżki i włoszczyznę. Dodać sól do smaku. Doprowadzić do wrzenia i gotować aż zmiękną i zaczną się rozpadać - mięso musi odchodzić od kości. Zawczasu wyjąć 3 lub cztery marchewki - ostudzić i pokroić w plasterki.
Pomyslalam o wspanialym deserze z nalesnikow przelozonych malinowym serkiem, polanych pysznym sosem czekoladowym, aromatyzowanym sokiem malinowym. Na sama mysl nabieralam co raz wiekszej ochoty na takie smakolyki. Mino tego, ze ostatnio nie jadam slodyczy, to na ten wlasnie deser skusilam sie bez wiekszego zastanawiania sie.
Zupa ta jest błyskawiczna i nie jest kaloryczna. Każdy kto marzy o tym żeby się trochę podsuszyć ;-) może ją jeść ze smakiem. Może też być zupą kryzysową bo jak widać ma jeden główny składnik – brokuł ;-)
Właśnie czegoś takiego szukałam - delikatne, lekko wilgotne ciasto, w którym idealnie połączyły się dwa smaki : kokos i czekolada. Pięknie pachną, jeszcze lepiej smakują - jedne ze smaczniejszych mufinek, jakie miałam okazję piec do tej pory !
Uwielbiam zupy. Oczywiście nie wszystkie ;-) tradycyjna pomidorowa przyprawia mnie o mdłości jednakże wszelkie zupy kremy kocham miłością namiętną. Kilka tygodni temu jadłam podczas lunchu z koleżanką jadłam rewelacyjną zupę krem z pieczonych warzyw. Kilka razy próbowałam odtworzyć ten smak i ostatecznie się udało. W tym przypadku mniej znaczy więcej.
Kapucha jak kapucha. Każdy robi w/g swojej fantazji. Ja kiszoną kapustę podgotowałam, odsączyłam z wody i przesmażyłam z cebulą na patelni. Po drodze dodałam suszone śliwki i odrobinę cukru.
Co zrobić gdy chce się coś słodkiego, coś małego, coś na jeden ząbek? Szczególnie na mały ząbek, który z chęcią bierze się do pracy, dosypuje, dolewa, miesza, zagniata... :) Najlepsze są ciasteczka, proste, pyszne, pachnące i w dodatku z dżemem!
Ciasto wyszło nie za słodkie , maślane w smaku, lekkie i puszyste - dokładnie takie, jakie powinno być prawdziwe drożdżowe. Najlepsze tego samego dnia, na drugi dzień nie jest już takie puchate, ale nadal smaczne :)