Od czasu kiedy pierwszy raz użyłam pierożków tortelini do tej sałatki, kupuję je bardzo często. Już tylko ugotowane i polane masłem smakują bardzo dobrze ale zajrzałam do opakowania i tam znalazłam inspirację na kolejne pyszne danie.
Jeszcze rok temu miałam prawdziwe 'doughnuts' na wyciągniecie ręki (no , może nie tak dosłownie ;-) Teraz muszę już sama kombinować , jakby tu uzyskać podobny smak. Pączki z tego przepisu wychodzą naprawdę bardzo zbliżone do oryginału - lekkie i puszyste , a zarazem wilgotne w środku.
To chyba moja ostatnia porcja jagód jakie miałam w lodówce, chyba, że coś się jeszcze zawieruszyło. Przeznaczyłam je na knedle serowe. Z dodatkiem rozpuszczonego masełka albo z łyżką śmietany są pięknym wspomnieniem lata.
Dzisiaj jadłam pasztet z kaszy jaglanej na słodko. Niektórym może się wydawać dziwne że pasztet może być słodki, ale nie ważne nazewnictwo, ważne że smakuje :-)
Tort wszystkim bardzo smakował. Mocno malinowy, lekko kwaskowy dzięki owocom, naprawdę pyszny i delikatny. Dzięki temu, że nie jest za słodki można zjeść nawet dokładkę ;).
Czasem tak bywa, że człowiek zastanawia się co by tu taniego upichcić na obiad, bo... mnóstwo kasy idzie na studia, albo trzeba spłacić jakiś cholerny kredyt, a może pracodawca podziękował za usługi, albo...sami na pewno wiecie jak to jest.
Czasem również bywa i tak, że ma się dosyć przeróżnych "wynalazków" i tęskni się za czymś prostym, przywołującym na myśl domową, maminą kuchnię.