Dziś dla orzeźwienia i ochłody zrobiłam taki prosty i pyszny koktajl z melona, brzoskwini i żółtego arbuza. Żółtego arbuza jadłam po raz pierwszy, muszę przyznać, że czerwony jest lepszy, bardziej soczysty, ale w smaku są prawie takie same.
Szpinak myję, obcinam końce, szatkuję. W dużym garnku rozpuszczam odrobinę masła lub oliwy, na to wrzucam liście szpinaku. Mieszam. Jak gotowy (po kilku minutach zmniejszy objętość, ściemnieje i nie należy go już wtedy podgrzewać) doprawiam solą i świeżo zmielonym pieprzem.
Przepis na tę cukinię miałam zapisany już od dłuższego czasu, ale trochę się go bałam - cukinia na słodko? Zostałam jednak niejako zmuszona, przez nadmiar cukinii, do jego wykorzystania - i okazało się, że wyszło naprawdę fajnie.
Do niedawna jeśli piekłam pizzę, to odbywało się to jedynie w weekendy, kiedy miałam dość czasu, aby przygotować ciasto parę godzin wcześniej. W pozostałe dni tygodnia było to nie do pomyślenia - czas na to nie pozwalał.Aż do momentu, kiedy odkryłam przepis na spód do pizzy przygotowywany nieco inaczej niż robiłam to do tej pory.
Dostałam niedawno od rodziców spory koszyczek czerwonej porzeczki - część owoców wylądowała w cieście , a reszta została przerobiona na pyszną galaretkę.
Wydrylować wiśnie, włożyć do słoików. Zagotować wodę z cukrem, zalać wiśnie. Zamknąć i pasteryzować 20 minut.Syropu wychodzi dużo, myślę, że można zmienić proporcje następnym razem.
W upalne dni lekkie, warzywne dania wygrywają z mięsnymi potrawami - na dzisiejszy obiad przygotowałam ratatouille , a wzorowałam się na wskazówkach podanych przez Agnieszkę Kręglicką w "Wysokich Obcasach". Taki obiad bardzo nam smakował , chociaż mój mężczyzna stwierdził , że warzywa byłyby jeszcze lepsze , gdyby dodać do nich trochę kiełbaski :-)
Jest to jedna z moich ulubionych sałatek, aczkolwiek robię ją zawsze w wersji nieortodoksyjnej. Prawdziwa sałatka nicejska zawiera zieloną fasolkę szparagową i czarne oliwki bez pestek w zalewie a ja zdecydowanie wolę greckie z pestkami.
Kolejny czereśniowy przepis...Joanna pisała o wiśniach, ale na zdjęciu w Izbushce były czereśnie, w tekście oryginalnym też jest napisane, że mogą być wiśnie lub czereśnie - no to spróbowałam...
Tym razem coś na słodko. Będąc w Katalonii, nie można oczywiście nie spróbować katalońskich przysmaków, a do takich zalicza się właśnie ten krem. W smaku przypomina polski budyń, ale różni się tym, że przygotowujemy go na mące kukurydzianej, a nie ziemniaczanej. Większość przepisów podaje jeszcze, aby krem posypać cukrem i skarmelizować, ale jak widzicie, mój krem kataloński z Tarragony wcale skarmelizowany nie był.
Tradycyjny napój brytyjskiej Marynarki - grog. Twórcą grogu był admirał Edward Vernon, który wprowadził go na okrętach swojej eskadry 21 sierpnia 1740 roku. Zastąpił nim wydawany dotychczas marynarzom rum. To, wydawało by się, drobne wydarzenie jakim było wymieszanie rumu z wodą okazało się doskonałym pomysłem.
Czy czuliście się kiedyś jak w niebie, jedząc jakieś ciasto? Ja do tej pory takie odczucia miałam tylko przy tiramisu.. Od wczoraj jednak mogę tak również powiedzieć o tym cieście. Nieziemsko pyszne. Intensywny czekoladowy smak, kremowość sera i lekko kwaskowaty posmak malin. To jest to, co niedźwiadki lubią najbardziej.
Tort robiłam już wcześniej - jest pyszny.Siedemnastka - bo 17 jajek trzeba, żeby zrobić ten tort.A Siedemnastka - bo na 17-te urodziny Agaty :)) - Wszystkiego Najlepszego ;))