Zapiekane grzybki w śmietanie pod pierzynką ciągnącego sera mozzarella aż w ustach się rozpływa. Choć grzybków dużo nie uzbierałam to na tą potrawę choć wystarczyło :-)
Dziś wypróbowałam pierwszy z wielu zaznaczonych karteczkami przepisów. Datowany na styczeń 1933. To był nasz dzisiejszy obiad. W sam raz na deszczowy dzień!P.S. Z serii The Farmers Wife, są jeszcze inne książki kucharskie – np. z przepisami na ciasta lub przetwory.
Bardzo smaczne rozpływające się w ustach masełko orzechowe, choć niema tradycyjnego koloru jak kupne ale jest bardzo smaczne a jak smakuje wprost ze słoika hm.... spróbujcie warto
Odkładałam zrobienie tych ciasteczek już od dawna. A one coraz bardziej kusiły swoim atrakcyjnym wyglądem. Aż w końcu "nadejszła" ta "wiekopomna chwila" i upiekłam je. I choć ograniczyłam się do połowy porcji , to i tak wykonanie zajęło mi dosyć dużo czasu.
Łyżką cedzakową do długiego makaronu przełożyć kluski na patelnię wraz z odrobiną wody, w której się gotowały (makaron będzie wtedy błyszczący i nie będzie się kleił).Podawać podgrzany makaron z sosem, posypany posiekaną natką pietrszki i resztą tartego parmezanu. Smacznego :)
Pierniczki zmiksowałam w blenderze - ale nie na zupełny pył. Dodałam stopionego masła, wymieszałam i wysypałam do tortownicy. Trzeba masę dobrze ugnieść i docisnąć do tortownicy. Warstwa ciastek nie może być za gruba. Następnie wstawiłam wszystko do lodówki na jakieś 30-40 minut.
Smak ciekawy ale do wędliny raczej się nie nadaje. Mimo to cieszę się, że go zrobiłam bo jestem o jedno doświadczenie bogatsza:) Mój chleb wyrastał w koszu, a cytryna lekko sie przypaliła ale i tak ją zdjęłam, do jedzenia raczej się nie nadawała:)
Jesienią często robię mus jabłkowy, który zapakowany potem w słoiki czeka, by zimową porą wylądować w szarlotce lub innym cieście. Tym razem postanowiłam zrobić podobny mus z dyni.
Chyba dawno nie jadłam sernika bo takiego miałam smaka, że mimo, że ciągle nie mam czasu to jednak wygospodarowałam chwilę na zmielenie sera i upiekłam pyszny sernik waniliowy. Nie wiem jak to się dzieje ale każdy kolejny smakuje mi bardziej niż poprzedni. A niby wszystkie są podobne.
Bardzo fajna przekąska, na którą przepis znalazłam w książeczce "Podróże kulinarne: Kuchnia włoska". Moje drugie zetknięcie ze świeżymi figami i już wiem, że będę sięgać po nie częściej. Sa po prostu przepyszne. Do tego marynowana feta, w oliwie z dodatkiem czosnku, bazylii i skórki cytrynowej.. Polecam :)