Na dno słoika kładziemy gruby plaster cebuli i pół łyżeczki gorczycy, potem układamy cukinię - ja kroiłam cukinię w grubą kostkę, na wierzch liść selera. Zalewamy ostudzoną zalewą i pasteryzujemy 10-15 minut.
Gospodynią 43 piekarni jest Bea.Do wyboru mamy 3 pozycje.Na pierwszy ogień poszedł chlebek z cukinią, ziemniakami i orzechami.Chlebek jest prosty, szybki i pyszny.Ja upiekłam z całej porcji, a ponieważ miałam tylko jedną keksówkę, drugi chlebek upiekłam w formie bochenka.
Moje dzieci namiętnie oglądają bajkę "Kucharz duży, kucharz mały" na kanale CBeebies i ostatnio pokazywano tam podobne tortille. Od tej chwili nie miałam już spokoju, bo dzieci ciągle pytały, kiedy my zjemy takie danie. Okazja nadarzyła się dzisiaj, a tortille smakowały dzieciakom tym bardziej, że właśnie ich Tata pokonuje Pacyfik i zbliża się do wybrzeża Meksyku.
Borowiki oczyścić, pokroić w plastry, umyć. Drobno pokrojoną cebulę, zeszklić na maśle. Dodać pokrojone borowiki. Dusić około 15 minut, w razie potrzeby podlewając wodą. W garnku zagotować wodę (około 1 l) z bulionem grzybowym, dodać duszone borowiki.
Maliny i jeżyny oczyszczamy z ogonków i myjemy. Następnie umieszczamy w garnku i gotujemy pod przykryciem ,na małym ogniu ; tak długo ,aż owoce się zupełnie rozgotują ( nie zapominamy o mieszaniu).
Czarny bez obrodził.Zresztą co roku mamy go dużo.Nalewki już nie robię, na sok i tak jest za dużo, ten przepis spadł mi jak z nieba..Pyszna marmolada do chleba i do wyjadania łyżeczką :)
Ta pora roku to najlepszy czas na potrawy z papryką w roli głównej. Pełno jej na straganach, cena też jest przystępna... Prezentuje się wspaniale, pyszna i kolorowa..Nie można przejść obok niej obojętnie.
Postanowiłam zrobić w tym roku chociaż kilka słoików z przetworami. Na pierwszy ogień poszła papryka - w sobotę udało mi się kupić całkiem ładną, w sam raz do marynowania.
Pierwszy wpis miał być czymś wyjątkowym, tylko moim. Częściowo jest tak w przypadku tych lodów. Sama je wykonałam. No i są moje ulubione. Jak najbardziej nic ich nie przebije, a zawierają to, co kocham- czekoladę. Mama (Joanna) robiła je już nie raz. Nigdy nie pytałam o przepis, myśląc, że to zbyt skomplikowane, aż do dziś, kiedy po prostu ich potrzebowałam.
Bardzo mleczne ciasteczka o mocno waniliowym smaku, z grudkami białej czekolady - smakują zupełnie jak budyń waniliowy :-) Jakiś czas temu zobaczyłam je u Doroty i bardzo mi się spodobały te mleczne słodkości.
Kanie oczyścić, umyć pod bierzącą wodą, wytrzeć papierowym ręcznikiem. Posolić, popieprzyć, odstawić. Jajko roztrzepać widelcem, bułkę tartą wysypać na osobny talerz. Kapelusze maczać w jajku, następnie w bułce tartej. Piec na rozgrzanym oleju z dwóch stron na rumiany kolor.