Chizukeki – japoński sernik sufletowy
Żeby spróbować japońskiego sernika, pojechałem aż do Osaki! Serio! W zasadzie wyruszając do tego miasta, miałem dwa kulinarne cele: skosztować takoyaki i słynnego chizukeki od Uncle Rikuro’s Cheesecake. Sernik ten był prawdziwym viralem kilka lat temu i do dziś przed tą cukiernią ustawiają się ogromne kolejki. Czy warto wybrać się do poczciwego wujaszka, to już inna kwestia, o czym napisałem w moim przewodniku po Osace, jednakże ten japoński sernik ma w sobie coś wyjątkowego, co sprawia, że chyba trudno mu się oprzeć.
Co jednak odróżnia chizukeki (jap. チーズケーキ) od serników, jakie znacie? W zasadzie wszystko, bo nie ma on za wiele wspólnego z naszymi ciężkimi twarogowymi ciastami. Japoński sernik nazywa się zwykle sufletowym, a w języku angielskim mówi się o nim nawet jako o cotton cheesecake, gdyż konsystencją przypomina nieco watę cukrową (chociaż może to stwierdzenie delikatnie na wyrost). Jest bardzo puszysty, delikatny, a od razu po upieczeniu wprost rozpływa się w ustach. Jego smak przypomina bardziej suflet o dominującym jajecznym aromacie. To jeden z typowych słodyczy w duchu yōgashi – japońskich deserów w zachodnim stylu.
Aby go spróbować, możecie polecieć do Japonii albo upiec go w domu. Tylko nie wiem, która opcja będzie prostsza i nie będę Was tutaj oszukiwał, że to łatwe ciasto, które zawsze się udaje. Do tego sernika potrzeba cierpliwości, zapasu składników na wszelki wypadek i przede wszystkim poznania piekarnika, bo lubi on płatać figle. 😉 Sam wykonałem trzy próby, przed podzieleniem się z Wami przepisem i dopiero ostatni rezultat mnie zadowolił. Dlatego postaram się podzielić z Wami wskazówkami, które pozwolą Wam upiec idelany japoński sernik sufletowy.
Jak upiec idealny japoński sernik sufletowy?
- Po pierwsze: ser! I nie, nie może to być twaróg, nawet mielony z wiaderka! Do tego sernika musicie użyć serka śmietankowego typu Philadelphia. Nie musi to być koniecznie ten oryginalny, bo jest wiele zamienników. Jednakże sprawdźcie zawartość tłuszczu – powinno go być przynajmniej 18-20%.
- Po drugie: jajka! Tak naprawdę one są nawet ważniejsze niż ser i jest ich sporo. Piana z białek unosi cały sernik, dlatego musi być stabilna. Białka ubijamy z cukrem jak na bezę. Można się tutaj wspomóc odrobiną winianu potasu, ale nawet bez tego dodatku wyjdzie dobrze, o ile będziecie ubijać je odpowiednio długo. Białka łączymy z masą serową bardzo delikatnie!
- Po trzecie: kąpiel wodna! Tutaj nawet dwukrotna, gdyż najpierw podgrzewamy ser z cukrem, masłem i śmietanką, aby powstała gładka masa bez żadnych grudek, którą następnie łączymy z żółtkami oraz mąką. Po raz drugi sernik kąpiemy podczas pieczenia – to najistotniejszy etap, który pozwala upiec się mu powoli, równomiernie wyrosnąć i nadać mu delikatną strukturę. Tortownicę z ciastem należy umieścić w kąpieli wodnej tak, aby woda sięgała do mniej więcej połowy wysokości formy. Jak będzie nieco mniej, też da radę. (Sernik najłatwiej upiec w formach jednolitych bez zdejmowanego rantu, ale jeśli takiej nie macie, to koniecznie zabezpieczcie foremkę od zewnątrz folią aluminiową).
- Po czwarte: temperatura! I tutaj zaczynają się prawdziwe schody. Większość przepisów, jakie znalazłem, mówiło o pieczeniu go w 150-160°C i moim zdaniem jest to stanowczo za dużo. Sernik wtedy wyrasta jak szalony i zjawiskowo pęka. Lepiej piec go w niższej temperaturze, lecz dłużej. Wtedy rośnie powli. Dlatego zalecam 130/140°C i pieczenie przez 75-90 minut (czas zależy od wysokości foremki – im wyższa, tym dłużej). Sernik pieczemy wyłącznie w trybie góra-dół – termoobieg również spowoduje, że pęknie. Lepiej na początek dać niższą temperaturę, a potem ją podkręcić, aby przypiec jego wierzch. W trakcie pieczenia staramy się nie uchylać piekarnika, gdyż sernik może opaść. Wyjątkowo można to zrobić, gdy zabraknie wody, albo chcemy sprawdzić, czy już się upiekł pod koniec czasu.
- Po piąte: studzenie! Sernik studzimy powoli, aby nie opadł i nie skurczył się, zostawiając nas z zapadniętym ciastem lub nierównymi brzegami. Najpierw studzimy w piekarniku z uchylonymi drzwiami, a później jeszcze przez chwilę w formie. Dopiero gdy lekko przestygnie, zdejmujemy rant i odwijamy go z papieru do pieczenia. Sernik najlepiej smakuje jeszcze ciepły, kiedy ma lekko trzęsącą się strukturę. Po całkowitym wystudzeniu i schowaniu do lodówki jest nadal dobry, lecz traci na delikatności.
- Do sernika dodaje się również mąkę lub skrobię albo jedno i drugie, aby związać masę. W wersji bezglutenowej poleca się użycia mąki ryżowej z ryżu kleistego – mochiko. Jednakże sam nie próbowałem.
- Sernik można również wzbogacić rodzynkami, skórką cytrynową, cukrem waniliowym, czy zieloną herbatą matcha.

Składniki na Chizukeki:
- 6 dużych jajek (rozmiar L)
- 400 g serka śmietankowego typu Philadelphia (przynajmniej 18-20% tłuszczu)
- 200 ml śmietanki kremówki 30-36%
- 60 g masła + odrobina do posmarowania
- 100 g + 60 g cukru
- 50 g mąki pszennej
- 15 g skrobi ziemniaczanej
- szczypta soli
Jak przygotować Chizukeki?
- Serek śmietankowy, śmietankę, masło oraz 60 g cukru umieść w misce i wstaw ją na kąpiel wodną (garnek z gotującą się wodą).
- Podgrzewaj kilka minut, często mieszając, aż masa nie będzie miała grudek. Odstaw na chwilę do przestudzenia.
- Żółtka oddziel od białek. Żółtka dodawaj stopniowo do lekko przestudzonej masy serowej, mieszając całość rózgą.
- Kolejno wsyp mąkę oraz skrobię ziemniaczaną i dokładnie wymieszaj.
- Białka ubij na sztywno ze szczyptą soli. Następnie powoli wsypuj cukier (100 g), ubijając sztywną bezę.
- Białka dodaj w 3 turach do masy serowej, delikatnie całość mieszając.
- Przygotuj tortownicę o średnicy 18 cm i wysokości 8 cm lub o średnicy 21 cm i wysokości 6 cm.
- Z papieru do pieczenia wytnij koło o średnicy tortownicy oraz pasek o wysokości nieco wyższej niż forma.
- Papier posmaruj masłem i umieść na spodzie oraz bokach formy tak, aby dokładnie do niej przylegał.
- Wlej ciasto, a formę zabezpiecz od zewnątrz folią aluminiową.
- Przygotuj naczynie żaroodporne lub drugą formę, w której zmieści się tortownica. Wlej do niego wrzącą wodę i włóż tortownicę z ciastem. (Woda powinna sięgać do połowy ciasta).
- Tak przygotowaną kąpiel wodną wstaw do pieca nagrzanego do 130°C (grzanie góra-dół). Sernik piecz przez 75-90 minut, aż całkiem się zetnie. W trakcie pieczenia w razie potrzeby dolej wody.
- Na ostatnie 10 minut zwiększ temperaturę do 150°C, aby sernik nieco przyrumienił się z wierzchu.
- Ciasto zostaw w piekarniku z uchylonymi drzwiami na 30 minut. Następnie delikatnie wyjmij je z kąpieli wodnej i odstaw jeszcze na 15 minut.
- Po tym czasie zdejmij rant oraz usuń delikatnie papier do pieczenia. Sernik najlepiej smakuje jeszcze ciepły.
Zrobiłeś/zrobiłaś ten przepis? Pochwal się efektami i otaguj mnie na Instagramie: @food_square
