• Leniwe leniwe
    15

    W sobotę na obiad zarządziłam leniwe ku wielkiej uciesze najmłodszego domownika. Kupiłam półtłusty garwoliński, wiejskie jaja w domu są, więc nic tylko zagnieść, pokroić i ugotować. Mój Michał zagniatając ciasto - do czego go zagoniłam, bo w międzyczasie robiłam sałatkę i tort na imieniny taty - pyta: "A one się nazywają leniwe, bo niby mało roboty z nimi? A ja zagniatam i zagniatam". No właśnie, dlaczego leniwe są leniwe? I czy to kluski czy pierożki?
  • stek z pieprzem
    2

    Poszliśmy wczoraj z Bartkiem na umówiony bilans dwulatka (poszliśmy z opóźnieniem dwumiesięcznym, bo Pani doktor stwierdziła, że poczekamy aż skończy się plaga przeziębień), trwał całe 10 minut. Zważyli, zmierzyli, osłuchali i Bąbel poszedł zakładać koszulkę, uznał wizytę za zakończoną, czym rozśmieszył lekarkę :)