Kolejny czereśniowy przepis...Joanna pisała o wiśniach, ale na zdjęciu w Izbushce były czereśnie, w tekście oryginalnym też jest napisane, że mogą być wiśnie lub czereśnie - no to spróbowałam...
#38 Wydaniem Weekendowej Piekarni opiekuje się Ania z Jej małej kuchni, która zaproponowała dwa pyszne wypieki - chlebek z orzechami i śliwkami suszonymi oraz chlebek z pieczonymi ziemniakami. Wybrałam ten pierwszy, ponieważ jest na zakwasie, a muszę mojego zakwasu używać częściej, skoro tak grzecznie sobie rośnie i czeka na swój dzień. Ten dzień nadszedł i zrobiłam pyszne bułki wg przepisu na chleb. :)
#38 Wydaniem Weekendowej Piekarni opiekuje się Ania z Jej małej kuchni, która zaproponowała dwa pyszne wypieki - chlebek z orzechami i śliwkami suszonymi oraz chlebek z pieczonymi ziemniakami. Wybrałam ten pierwszy, ponieważ jest na zakwasie, a muszę mojego zakwasu używać częściej, skoro tak grzecznie sobie rośnie i czeka na swój dzień. Ten dzień nadszedł i zrobiłam pyszne bułki wg przepisu na chleb. :)
Jakis czas temu na blogu Pieprz czy wanilia Malgosia prezentowala ravioli zapiekane w sosie pomidorowm. Jej zdjecia byly tak apetyczne, ze nie moglam przestac o nich myslec. Obiecalam wiec sobie, ze niech sie dzieje co chce, ale takie raviloi zrobie i ja.Oczywiscie nie jest to wierna kopia dania proponowanego przez Malgosie, choc mocno sie nim inspirowalam :)
Zdecydowałam się zrobić bułeczki - pyszne, bezproblemowe i ekspresowe w wykonaniu. Okazały się być także ekspersowe w zjadaniu :) I to najlepiej jeszcze ciepłe, z masełkiem i dżemikiem. Miały fantastycznie chrupiącą skórkę i mięciutki, pachnący miąższ. Moje lekko się przypiekły, ale to dlatego, że piekłam je w piekarniku mojej mamy i nie przewidziałam, że mogą upiec się duuużo szybciej niż w moim ;)
Dzisiejszy wpis dedykuję mojej kochanej sis, która już kilka razy pytała się mnie, czy dodam na bloga jakieś muffinki. Więc dodaję, specjalnie dla Niej :) Truskawkowe oczywiście, bo jeszcze ciągle jesteśmy w trakcie pysznej "Truskawkowej Zabawy".
Zaczyn wymieszać na gładką dość gęstą masę. Pozostawić na 8-12 godz. w temp. pokojowej do przefermentowania. Następnego dnia dodać do zaczynu mąkę, wodę oraz sól. Wyrabiać ręcznie 10-12 min. Włożyć do miski do wyrośnięcia pod przykryciem w temp. pokojowej na 2-2,5 godz. Zagniatać ciasto 3-krotnie podczas wyrastania. Po wyrośnięciu uformować bochenek i włożyć do formy wysypanej dobrze mąką.
Polski chleb pszenno - żytni, który zaproponowała nam Gospodyni nazwałam sobie Oczkowym :) Przepis bardzo mi się spodobał, a ponieważ piątek u mnie wolnym dniem był, więc zabrałam się do zagniatania wyżej wymienionego chlebka.
Polski chleb pszenno - żytni, który zaproponowała nam Gospodyni nazwałam sobie Oczkowym :) Przepis bardzo mi się spodobał, a ponieważ piątek u mnie wolnym dniem był, więc zabrałam się do zagniatania wyżej wymienionego chlebka.
Ałtajskie rożki Mariany były propozycją Tatter w ostatniej Weekendowej Piekarni. Spodobało mi się wykonanie tych bułeczek i zachęcił fakt, że dodaje się do nich zakwas. Nie robiłam jeszcze bułeczek z zakwasem, więc chętnie i z ciekawością się do nich zabrałam. Skorzystałam z rad Atinki dając nieco mniej wody niż w przepisie i podczas wyrabiania podsypując mąką.
To ciasto chciałam zrobić od kiedy tylko jestem w posiadaniu przepisu na nie, ponieważ ma dwa składniki, które bardzo mi odpowiadają - chińską przyprawę pięć smaków oraz syrop klonowy. Na przeszkodzie zawsze jednak stał nieszczęsny cream of tartar.
Chlebek urósł mi grzecznie i wyszedł fantastycznie pyszny, taki delikatny, jasny, pachnący. Bardzo nam smakował :) Teraz będę musiała nadrobić kolejne edycje WP, bo do ostatniej też nie udało mi się dołączyć, a propozycje były również apetyczne. Zdjęcia chlebka nie są niestety zbyt słoneczne i ładne, ale nie było ładnej pogody.
Każdy ma swój sprawdzony przepis na ciasto naleśnikowe, więc nie będę podawać swojego (tym bardziej, że zawsze robię je na oko). Naleśniki wypełniłam twarożkiem przygotowanym z białego sera, cukru i kilku łyżek jogurtu naturalnego i polałam truskawkami zmiksowanym z cukrem.
Bardzo lubię też siedzieć na balkonie i rozcierać w dłoniach gałązkę tymianku ... zniewalający zapach!Dzisiaj całą łyżkę tych aromatycznych listeczków dołożyłam do wytrawnych serniczków, które wzbogacone startą skórką z cytryny były świetnym towarzystwem dla duszonej na maśle botwinki ze śmietaną.