Słodka sobota #10: Frugelicje



Frugelicje
Biszkopciki:
3 jajka
80 g cukru pudru
75 g mąki
Galaretka:
pomarańcza
Frugo o smaku pomarańczowym
3 łyżeczki żelatyny
20 g cukru
Polewa czekoladowa:
180 g gorzkiej czekolady
1,5 łyżki oleju
Zaczynamy od przygotowania galaretki. Wyciskamy sok z jednej pomarańczy i ścieramy z niej skórkę, dolewamy Frugo, dodajemy cukier i podgrzewamy w rondelku. Do gotującego się płynu dodajemy żelatynę i mieszając zestawiamy z ognia. Gdy ostygnie przelewamy do foremki wyłożonej folią spożywczą i odstawiamy do stężenia. By przyspieszyć proces, włożyłam tężejącą galaretkę do zamrażarki.
Białka ubijamy na sztywną pianę (inaczej biszkopciki nie wyjdą jak powinny), następnie dodajemy po łyżce cukier puder i cały czas miksujemy. Dalej miksując masę dodajemy żółtka, a następnie przesiewamy mąkę w kilku partiach i delikatnie mieszamy np. metalową łyżką do odcedzania (dzięki temu masa zachowa puszystość). Szprycą o okrągłej nasadce wyciskamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia krążki w odstępach. Biszkopciki należy piec w temperaturze 180 stopni, około 10 minut, do złotawego koloru. Wystudzić na kratce.
Gdy galaretka stężeje, wycinamy z niej kółka o średnicy mniejszej niż średnica biszkoptów. Kółka z galaretki kładziemy na środek niewypukłej strony biszkoptów. Ciasteczka wkładamy do lodówki na przynajmniej 30 minut.
W tym czasie rozpuszczamy czekoladę z olejem w kąpieli wodnej i odstawiamy na 15 minut do przestygnięcia.
Schłodzone biszkopty z galaretką kładziemy na kratce i polewamy rozpuszczoną czekoladą. Można też zastosować technikę maczania ciasteczek w czekoladzie, jednak jest to ryzykowne, bo z niektórych biszkopcików odpada galaretka. Gotowe frugodelicje wkładamy do lodówki na minimum 40 minut.
Tosia