Portokalopita – greckie ciasto pomarańczowe
O tym, że mam ogromną słabość do greckich słodyczy, przyznawałem się Wam już wielokrotnie. Uwielbiam te wszystkie mokre ciasta skąpane w słodkich syropach. Podane z czarną kawą smakują wprost wybornie. Numerem jeden jest dla mnie baklava, ale o drugie miejsce na podium nieustannie walczą: portokalopita oraz galaktoboureko. Tutaj nie umiem się zdecydować, które lubię bardziej. Jednak portokalopita ma jeden zasadniczy plus – robi się ją bardzo prosto, bowiem nie wymaga osobnego przygotowywania nadzienia i pachnie cudownie pomarańczami, przywołując na myśl wakacje w słonecznej Helladzie. To greckie ciasto pomarańczowe ma w sobie coś niesamowicie uzależniającego. Jego struktura niczym gąbka, przypomina nieco mocno ścięty budyń z kawałkami listkującego się ciasta, a za sprawą syropu jest niezwykle wilgotne i aromatyczne.
Nazwa wypieku portokalopita (gr. πορτοκαλόπιτα) pochodzi od dwóch greckich słów: portokali (gr. πορτοκάλι) – pomarańcze oraz pita (gr. πιτα) – ciasto i prawdopodobnie jest przygotowywane już od czasów bizantyjskich, od kiedy cytrusy pojawiły się na terenie Grecji. Legenda głosi, że oszczędne gospodynie z Krety stworzyły ów deser z resztek wyschniętego ciasta filo i dużej ilości pomarańczy. Niezależnie od historii ciasto to stało się jednym z podstawowych greckich słodyczy, które serwują w licznych kawiarniach i restauracjach.
Przygotowanie tego greckiego ciasta pomarańczowego jest bardzo proste. Należy rozpocząć od wysuszenia arkuszy ciasta filo i ich pokruszenia na niewielkie kawałki. Można je rozwiesić na krześle, jak zaleca Bartek Kieżun w Atenach do Zjedzenia, albo po prostu wrzucić na blaszkę i podsuszyć w niskiej temperaturze, aż stanie się kruche. Ciasto filo ma tutaj za zadanie zastąpić dodatek mąki, chociaż ta w niewielkich ilościach pojawia się w niektórych przepisach.
Pokruszone ciasto filo następnie wrzucamy do mieszanki jajek utartych z cukrem, jogurtem greckim i oliwą z oliwek (można ją częściowo zastąpić olejem rzepakowym dla delikatniejszego smaku, co również i ja uczyniłem). Dodatkowo masę aromatyzujemy odrobiną wanilii i skórką pomarańczową. Tak przygotowaną masę pieczemy, a w międzyczasie przygotowujemy syrop, który jest składnikiem obowiązkowym, aby portokalopita nie była sucha, lecz cudownie wilgotna.
Syrop cukrowy proponuję przygotować na bazie samego soku z pomarańczy i znacząco zmniejszyć ilość słodzidła. Grecy z pewnością dodaliby tutaj dwa razy więcej cukru, ale moim zdaniem ciasto jest wtedy za słodkie. Dodatkowo aromat syropu podkręcamy laskami cynamonu, które sprawiają, że jest jeszcze smaczniejszy. Tutaj również ważna uwaga: zimny syrop wylewamy na gorące ciasto lub opcjonalnie odwrotnie – zimne ciasto zalewamy gorącym syropem. Nigdy nie podlewamy gorącego ciasta wrzącym syropem, gdyż wchłonie ono mniej płynu. Na końcu czeka nas najtrudniejszy etap – portokalopita musi całkowicie wystygnąć, a najlepiej zaczekać do kolejnego dnia. Wtedy ciasto smakuje najlepiej. To jak – gotowi na smak greckich wakacji? 😉

Składniki na Portokalopita:
Ciasto:
- 300 g ciasta filo (ok. 8 arkuszy)
- 5 średnich jajek (rozmiar M)
- 150 g cukru
- 400 g jogurtu greckiego
- 125 ml oliwy z oliwek + odrobina do posmarowania formy
- 100 ml oleju rzepakowego
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- skórka otarta z 1 pomarańczy
- 50 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Syrop:
- 300 ml soku z pomarańczy (z ok. 4-5 owoców)
- 1 cała pomarańcza (opcjonalnie)
- 150 g cukru
- 2 laski cynamonu
Jak zrobić Portokalopita?
Ciasto
- Arkusze ciasta filo wyłóż osobno na blaszkę, pomarszcz i wysusz przez godzinę. Możesz wstawić je również do piekarnika nastawionego na 80°C na ok. kwadrans.
- Gdy ciasto filo będzie już suche, pokrusz je na drobne kawałki.
- Jajka przełóż do miski, wsyp cukier i krótko ubij. Kolejno wlej oliwę, olej, jogurt grecki, ekstrakt waniliowy oraz zetrzyj skórkę pomarańczową. Dokładnie wszystko wymieszaj.
- Do mokrych składników wsyp mąkę i dodaj proszek do pieczenia. Ponownie dokładnie wymieszaj.
- Do masy dodaj pokruszone ciasto filo i wymieszaj szpatułką.
- Ciasto przełóż do foremki o wymiarach ok. 25x30 cm posmarowanej odrobiną oliwy z oliwek i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piecz przez 40-45 minut do złotego koloru. W międzyczasie przygotuj syrop.
Syrop
- Do rondelka wlej sok wyciśnięty z pomarańczy, wsyp cukier i dodaj laski cynamonu. Doprowadź do wrzenia, a następnie zredukuj ogień. Syrop gotuj przez kwadrans.
- Po tym czasie do syropu dodaj pokrojone w cienkie plasterki pomarańcze i gotuj jeszcze przez 10-15 minut, aż zmiękną. Po tym czasie wyjmij je z syropu i odstaw. (Jeśli rezygnujesz z pomarańczy, to syrop gotuj przez 20-25 minut).
- Syrop odstaw do przestudzenia, a laski cynamonu wyjmij.
- Upieczone ciasto ponakłuwaj wykałaczką, a następnie jeszcze ciepłe nasącz syropem. Najlepiej zrobić to w dwóch turach. Wylać połowę syropu, odczekać i dolać. Ciasto udekoruj pomarańczami gotowanymi w syropie.
- Portokalopitę odstaw do całkowitego wystudzenia, a najlepiej na 12 godzin, a następnie krój na porcje.
Zrobiłeś/zrobiłaś ten przepis? Pochwal się efektami i otaguj mnie na Instagramie: @food_square
*Przepis na podstawie: Ateny do Zjedzenia, Bartek Kieżun, Buchmann, Warszawa 2022.
