Zupa pomidorowa rodem z Toskanii (Pappa al pomodoro)



Składniki: 1 kg dojrzałych pomidorów
1 pęczek świeżej bazylii (6-8 dużych gałązek)
3-4 ząbki czosnku
500 g słodkich pomidorków koktajlowych
oliwa extra vergine (najlepsza jaką macie)
sól morska
pieprz
2-3) garście czerstwego chleba bez skórki pokrojonego w kostkę podpieczonego na patelni
2 suszone papryczki pepperoncini
Pomidory naciąć na spodzie na krzyż, sparzyć wrzątkiem (nie dłużej niż 30 sekund). Obrać ze skórki. Przekroić na połówki, usunąć zdrewniałe części, następnie pokroić w grubą kostkę.
Bazylię opłukać, delikatnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Listki oderwać od łodyżek. Odłożyć osobno na bok. Czosnek obrać, drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę.
Pomidorki koktajlowe przekroić na połówki, wymieszać z posiekanym ząbkiem czosnku, łyżką oliwy, posolić. Piec w 190 C przez 15-25 minut, aż lekko się skurczą i popękają.
Do garnka z możliwością smażenia lub na głęboką patelnię wlać 2 łyżki oliwy. Gałązki bazylii lekko rozgnieść dłońmi, dorzucić do zimnej oliwy. Podsmażyć przez ok. 1 minutę. Zdjąć z patelni. Na tej samej oliwie podsmażyć na średnim ogniu czosnek i pokruszone ostre papryczki. Gdy czosnek się zezłoci (nie może zbrązowieć, bo zgorzknieje) dorzucić pokrojone pomidory. Lekko posolić, gotować ok. 15 minut.
Następnie dodać chleb (część można zostawić i podać jako grzanki do zupy), gotować ok. 7 minut aż zacznie się rozpadać. Jeżeli papka jest zbyt gęsta dodać trochę wody.
Na koniec dodać pomidorki koktajlowe razem z sokiem, który wyciekł podczas pieczenia i porwane lub pokrojone listki bazylii (kilka odłożyć do dekoracji). Gotować jeszcze ok. 7 minut. Doprawić do smaku solą morską i pieprzem.
Zupę podawać ciepłą lub w temperaturze pokojowej. Przed podaniem każdą porcję skropić odrobiną oliwy.
Smacznego!

Przepis dodaję do akcji




