Szwajcarskie ciasto marchewkowe
Atinka i ja ponownie wybrałyśmy się do naszej wspólnej wirtualnej kuchni. Korzystając z wycieczki Ireny i Andrzeja zabrałyśmy się z nimi w podróż do Szwajcarii piekąc specjał szwajcarski - ciasto marchewkowe z przepisu Bei. Bardzo się cieszę, że mogłyśmy piec razem i to tak pyszne ciasto! Choć wyszło mi nieco płaskie, to jest absolutnie przepyszne, słodkie, pachnące, wilgotne, dokładnie takie jakie lubimy. Mojemu Ukochanemu smakowało obłędnie i nawet nie wyczuł, że to ciasto z marchwii hi hi ;) Ciasto zdecydowanie do powtórki, jest przepyszne!:) Wybaczcie zdjęcia, ale ciasto nie chciało ze mną współpracować ;)
Składniki na tortownicę 26-28 cm (ja robiłam w tortownicy o średnicy 26cm, ale myślę, że lepiej byłoby w mniejszej, bo moje ciasto wyszło niezbyt wysokie):
*4 jajka
*200g cukru (dałam troszkę mniej około 170g)
*2 łyżeczki kirszu (można dać ciepłą wodę lub sok cytrynowy, ja dałam sok wyciśnięty z 1/2 cytryny)
*1/2 łyżeczki cynamonu lub przyprawy do piernika (dałam przyprawę)
*otarta skórka z 1 cytryny
*250g mielonych orzechów laskowych
*250g marchewki startej na drobnych oczkach
*1 szczypta soli
*3-4 łyżki mąki
*1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wykonanie:
Żółtka z cukrem ubić, dodać kirsch (u mnie sok z cytryny), cynamon i skórkę z cytryny. Następnie dodać marchew, orzechy i dobrze wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodawać po trochu do marchewkowej masy, na przemian dosypując też trochę mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia delikatnie mieszając. Masę wlać do tortownicy wyłożonej do papierem do pieczenia. Wstawić ciasto do piekarnika nagrzanego do 100 stopni C, podwyższyć temperaturę do 180 stopni C i piec ok. 50 minut.
Jeszcze ciepłe ciasto można udekorować mieszając 200g cukru pudru z 1 białkiem i 1 łyżką kirschu. Ja wymieszałam cukier puder z sokiem cytrynowym do uzyskania gładkiej, dość gęstej masy.
Smacznego :)