Jaja marynowane w occie balsamicznym
Moje jaja marynowane z tego przepisu już w tamtym roku zostały przygotowane przez wiele osób i w tym roku dochodzą nowe, co mnie bardzo cieszy;) W swojej kuchni próbowałam już kilku kombinacji i właśnie te zostały z nami na stałe w Wielkanocnym repertuarze.
Korcił mnie jednak jeszcze jeden składnik, a dokładniej wymiana kilku w tym podstawowym przepisie i opłaciło się;)
Jaja z tego przepisu są słodko-winne z jędrnym białkiem, które zyskało na uroku dzięki barwie octu balsamicznego. Są łagodniejsze od tych podstawowych, słodsze, delikatniejsze.
Dziś na śniadanie zjedliśmy już takie 3 dniowe jajka, jak postoją z 5-7 dni będą idealne, przepis się sprawdził, więc z przyjemnością go podaję.
Jajka nabrały barwy jakby były jeszcze w skorupkach, które były gotowane w łupinach z cebuli:)
Cieszy mnie fakt, że białko jest zabarwione tylko z zewnątrz.
Należy przynajmniej raz dziennie je zamieszać, żeby się " przemieściły" i tam gdzie się stykają równo zabarwiły. Jajka w tym wydaniu wystarczy zamarynować na 5-7 dni przed Świętami.
Składniki:
Zalewa:
Przygotowanie:
Smacznego;)
Korcił mnie jednak jeszcze jeden składnik, a dokładniej wymiana kilku w tym podstawowym przepisie i opłaciło się;)
Jaja z tego przepisu są słodko-winne z jędrnym białkiem, które zyskało na uroku dzięki barwie octu balsamicznego. Są łagodniejsze od tych podstawowych, słodsze, delikatniejsze.
Dziś na śniadanie zjedliśmy już takie 3 dniowe jajka, jak postoją z 5-7 dni będą idealne, przepis się sprawdził, więc z przyjemnością go podaję.
Jajka nabrały barwy jakby były jeszcze w skorupkach, które były gotowane w łupinach z cebuli:)
Cieszy mnie fakt, że białko jest zabarwione tylko z zewnątrz.
Należy przynajmniej raz dziennie je zamieszać, żeby się " przemieściły" i tam gdzie się stykają równo zabarwiły. Jajka w tym wydaniu wystarczy zamarynować na 5-7 dni przed Świętami.
Składniki:
- 8 jaj ugotowanych na twardo
- 1 cebula czerwona
- 3-4 liście laurowe
- 2 łyżeczki kolorowego pieprzu
- 3-4 ziarenka ziela angielskiego
Zalewa:
- 1,5 szklanki wody - czyli 375 ml
- 0,25 szklanki octu winnego czerwonego - około 60 ml (można dać zwykły ocet 10%)
- 0,5 szklanki octu balsamicznego - czyli 125 ml
- 0,5 szklanki cukru + 2 łyżki cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka soli
Przygotowanie:
- jajka obrać, starać się ich nie uszkodzić, żeby były całe
- poukładać w słoiku, ale w takim, żeby mogły swobodnie "pływać", żeby równomiernie się nam ubarwiły podczas marynowania
- dodać pomiędzy pokrojoną cebulę, liście laurowe, pieprz i ziele
- wszystkie składniki zalewy umieścić w garnku, zagotować
- zalewę delikatnie ostudzić i zalać nią jajka, odczekać aż zupelnie ostygnie, przykryć i odstawić do lodówki na 5-7 dni
- po tym czasie są gotowe do spożycia, nalepsze z sosem jogurtowo-ziołowym, na który przepis podam już w następny weekend
Smacznego;)