Domowy jogurt

Zdjęcie - Domowy jogurt - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Od kiedy przeczytałam książkę Mirielle Guiliano Francuzki nie tyją, zapragnęłam mieć swój własny domowy jogurt. Robiłam do niego kilka podejść, lecz za żadne skarby świata nie chciał mi się udać. Przepis mówi, aby do zwykłego mleka dodać jedną łyżkę jogurtu naturalnego i po paru godzinach powinniśmy otrzymać zakwaszoną całość, pięknie ściętą - jak to jogurt. Guzik z pętelką. Postępując zgodnie z książkową recepturą otrzymywałam ledwo wyczuwalnie zakwaszone mleko.
Aż w końcu, nie poddając się, pewnego dnia, zamiast jednej łyżki jogurtu naturalnego dodałam cały kubeczek, 170 g. A następnego dnia rano, gdy z obawą zajrzałam do garnka zastałam najprawdziwszy w świecie jogurt - jak ze sklepu:) Był pyszny! Zarówno sam jak i z dodatkami (mrożone jagody, miód, banan lub szczypiorek, koperek i natka pietruszki). Następnym razem gdy przygotowywałam jogurt, dodałam mniej startera, czyli około 100 g. To już był mój starter! Odlany do kubeczka z wcześniej zrobionego jogurtu. Ta mniejsza dawka, to był strzał w dziesiątkę. Jogurt wyszedł (jak dla nas) jeszcze lepszy - nie za kwaśny, nie za gęsty - ot, w sam raz! Euforia była tak wielka, że kilka pierwszych domowych jogurtów znikało w tempie błyskawicznym. Jedliśmy po dwa, trzy dziennie, testując różne dodatki:) Teraz szał minął i jemy je w „normalnym” tempie.
Mleko, do którego dodaję około 100 g swojej pożywki zamienia się w jogurt, który pierwszego dnia jest bardzo delikatny i z każdym następnym dniem nieznacznie zaostrza swój smak, jak również robi się nieco gęstszy. Przygotowany z 1 litra mleka, w mojej lodówce jest najwyżej pięć dni (gdy go bardzo oszczędzałam), ale spokojnie mógłby stać tydzień.
Podam tutaj swoje proporcje i sposób wykonania jogurtu bez jogurtownicy. Oryginalny przepis znajduje się w książce. Jest tam również sposób dla posiadaczy jogurtownicy. Na stronie internetowej Mirielle Guiliano, tutaj, jest króciutki filmik o produkcji domowego jogurtu.
Wszystkim polecam samodzielne zrobienie własnego jogurtu, bo, pomijając wspaniały smak, to naprawdę wielka frajda! Okazuje się, że oprócz chleba, dżemów i wędlin, w domowych pieleszach również da się wyprodukować jogurt! A właściwie, czy jest coś, czego nie da się zrobić w domu?

Zdjęcie - Domowy jogurt - Przepisy kulinarne ze zdjęciami

Zdjęcie - Domowy jogurt - Przepisy kulinarne ze zdjęciami


Domowy jogurt
bez jogurtownicy

1 litr świeżego mleka (nie UHT), użyłam Mlekovita
100 g (lub więcej) jogurtu naturalnego

Wieczorem:
W garnku z grubym dnem podgrzewamy mleko do temp. 60-65°C. Ci, którzy nie mają termometru, temperaturę sprawdzają w ten sposób, że zanurzają palec w mleku i trzymają przez 10 sekund. Jeśli da się tyle wytrzymać - temperatura jest właściwa. Mleko ściągamy z palnika i wlewamy jogurt naturalny. Dokładnie mieszamy trzepaczką, aby jogurt bardzo dobrze połączył się z ciepłym mlekiem. Mieszaninę w garnku przykrywamy pokrywką i stawiamy na blacie porządnie opatulając np. kocem, żeby mieszanina jak najwolniej stygła. W takim stanie zostawiamy garnek na całą noc. Rano jogurt jest gotowy. Przelewamy do dzbanka i wstawiamy do lodówki. Zużywany w przeciągu tygodnia. Trzeba pamiętać o tym, aby zostawić 100 g jogurtu jako pożywka do produkcji następnego jogurtu.

Kategorie przepisów

Podobne przepisy