Briami
Za sprawą Iwonki, która przedstawia w swoim blogu przepisy z greckiej kuchni, zaczynam poznawać tamtejsze potrawy. Briami przypomina mi trochę mój "bigos" z cukinii. Smakowało mi bardzo, mężowi trochę mniej, bo nie było w nim żadnej wędliny ani mięsa. Ponieważ Iwonka podała składniki na bardzo dużą porcję, więc drugiego dnia na odgrzanym briami ułożyłam piersi z kurczaka usmażone z przyprawą gyros. Wtedy mąż stwierdził, że ta potrawa im starsza tym jest lepsza ;)
Składniki:
- 1 cukinia
- 1 bakłażan
- 1 duży ziemniak
- 150 g g fasolki szparagowej
- 1 duża marchewka
- 150 g pieczarek
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 3 duże pomidory
- 1/4 szklanki oliwy z oliwek
- oregano, bazylia
- pęczek natki pietruszki
- sól i pieprz
- 1/2 szklanki startego żółtego sera
Cukinię i bakłażana pokroić w grubą kostkę (nie obierać). Resztę warzyw z wyjątkiem pomidorów pokroić w plasterki. Wrzucić do żaroodpornego naczynia i dokładnie wymieszać z oliwą i przyprawami. Fasolkę wcześniej obgotować. Czosnek przecisnąć przez praskę, podsmażyć na oliwie, dodać przetarte pomidory (ja pomidory rozdrobniłam w blenderze), chwilę gotować. Powstałym sosem polać warzywa. Dolać odrobinę wody. Naczynie przykryć, wstawić do piekarnika i piec 1-1,5 godziny aż wszystkie warzywa będą miękkie. Pod koniec pieczenia zdjąć przykrywkę i danie posypać tartym serem. Piec jeszcze chwilę, aż się stopi. Można podawać z chlebem. Proporcje składników podałam zmniejszone o połowę w stosunku do tych które podała Iwona. Swoje briami zrobiłam dokładnie wg Jej przepisu i warzywa nie zmieściły się do mojego żaroodpornego naczynia które wcale małe nie jest. Musiałam zapiekać jeszcze w małej prostokątnej foremce, ale miałam przynajmniej gotowy obiad na drugi dzień ;)




przepisy


