Ajvar

Ajvar poznaliśmy kilka lat temu i to wcale nie w Chorwacji, ale u nas w kraju;-) Widać, że przyjął się na polskim rynku bo można go kupić bez problemów nawet i dziś, a dostępny jest w dwóch wersjach: łagodnej i ostrej. Nam również przypadł do gustu i choć dalej na pierwszym miejscu stawiam koncentrat pomidorowy, a Irena musztardę, to od czasu do czasu dla urozmaicenia kupujemy sobie słoiczek ajvaru. Wczoraj przygotowaliśmy go domowym sposobem, a dziś towarzyszył nam jako dodatek do śniadaniowych parówek na ciepło. Smakuje trochę inaczej niż kupny, ale jest również bardzo dobry. Możecie go przechowywać w lodówce do tygodnia czasu, a jeśli słoiki poddacie pasteryzacji to zdecydowanie dłużej. Przy okazji jest to nasza propozycja w zabawie "Spiżarnia 2009: owoce, warzywa". Przepis na ajvar pochodzi ze strony easteuropeanfood, a nieco inną wersję przygotowała ostatnio na swoim blogu Kwiecienka. Przy okazji zapraszam popołudniu na marynowanego w ajvarze kurczaka;-)
SKŁADNIKI: 2 duże bakłażany - ok. 1,3 kg, 6 dużych czerwonych papryk, sól, pieprz, 1 ząbek czosnku drobno posiekany, sok z jednej cytryny, pół szklanki dobrej oliwy z oliwek, 1 łyżka drobno posiekanej natki pietruszki.SPOSÓB WYKONANIA: Rozgrzać piekarnik do temperatury 220 stopni. Umyte bakłażany i papryki ułożyć w naczyniu żaroodpornym i piec do momentu aż skórka sczernieje. Wyjąć, przykryć plastikowym workiem i odstawić na 10 minut. Po tym czasie zdjąć skórkę i usunąć nasiona. Przełożyć do miski i posiekać na kawałki wielkości jaką lubimy. Doprawić solą i pieprzem. Dodać czosnek, sos z cytryny, oliwę. Dokładnie wymieszać. Przełożyć do szklanego naczynia, posypać natką.





przepisy



