Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Dziś miałam ochotę na coś smacznego, na coś szybkiego i coś innego. Na jakąś nagrodę za zdany egzamin na prawko. Nie miałam opcji żadnej, nie chciało mi się gotować, szukać, wymyślać, otworzyłam więc szafki i w oczy rzuciła mi się kasza jaglana.
Nie ma to jak być jedynym w swoim Princesskowym kurczakiem, którego gusta smakowe zadziwiają samą mnie. Nie dziwi mnie, że uwielbiam wszelkiego rodzaju zupy mleczne i kaszki, zwłaszcza te dla dzieci- smakowe, ale to co moje kubki smakowe preferują i pożądają to już istne szaleństwo!
Kaszę jaglaną bardzo lubię i polecam. Zwykle ją jadam na śniadanie, w wersji bardziej na słodko niż wytrawnie. Zresztą pokazywałam już swoje niektóre propozycje na jej spałaszowanie, np. w wersji z truskawkami i pistacjami, z liofilizowanymi owocami czy bananem i kokosem. Na prośbę Oczka będzie jeszcze z jagodami, ale to nie dziś.
Dobra, pora na przyjemności, przyjemności z dynią! :) Oczywiście z pieczoną dynią, bo taką uwielbiam najbardziej. Naszła mnie ochota na kaszę jaglaną, a że w lodówce czekała też dynia, w zamrażalniku brokuły, a w szafce płatki migdałowe. Wymieszałam wszystko i powstała taka prosta i smaczna mieszanka. Czyli Kasza jaglana z dynią i brokułami
Chcesz otrzymywać najnowsze przepisy na skrzynkę e-mail?
Załóż konto