Zebra z coca-colą
Ciasto z dodatkiem coli intrygowało mnie od momentu, kiedy zobaczyłam je na blogu u Edysi. W ten weekend nadarzyła się okazja na sprawdzenie jak takie ciasto smakuje. Postanowiłam wypróbować przepis podany na forum Cincin przez Sd_silver, bo mój synek uwielbia takie pasiaczki. Paski wyszły mi średniej jakości, gdyż nie doczytałam na jaką tortownicę są to proporcje. Dopiero robiąc wpis zauważyłam, że Sd_silver mówi o tortownicy 28 cm. Ja natomiast piekłam w tortownicy 23 cm. Chociaż szczerze powiedziawszy jak wlałam ciasto to wcale nie wydawała mi sie zbyt mała;) Może jednak zbyt mała tortownica była powodem tego, że ciasto upiekło mi sie w formie kopca?:)

Składniki:
- 5 jaj
- 1½ szklanki cukru
- 1 szklanka coca - coli (koniecznie gazowanej, gaz powoduje puszystość ciasta)
- 1 szklanka oleju
- 2½ szklanki mąki
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki kakao
- 2 łyżki mąki
Jaja ubić z cukrem. Dodać colę, olej, resztę składników i wymieszać. Ciasto podzielić na dwie części, do jednej dodać 2 łyżki mąki, a do drugiej kakao. Na środek nasmarowanej olejem (lub wyłożonej papierem do pieczenia) tortownicy nakładać na przemian 2 łyżki jasnego i 2 łyżki ciemnego ciasta.
Piec w temperaturze 170ºC przez około 1 godzinę.
Smacznego:-)





przepisy


