Ule orzechowe
Od dawna miałam już ochotę na te ciasteczka, a kiedy dodatkowo prawie rok temu zobaczyłam produkcję Ali, to decyzja mogła być tylko jedna - kupuje foremki. I kupiłam, a teraz nadarzyła się okazja, żeby przygotować - jak to Ala mówi - najpyszniejsze ze wszystkich uli. I są przepyszne. Ostrzegam bardzo słodkie, ale za to jakie pyszne! Mój synek
chodzi i powtarza, że pyszniejszych ciasteczek, to on nie jadł :-) Podstawkę do uli przygotowałam z wafli, a w zasadzie, to kółka wycinałam foremką ulową.

Składniki na ciasto:
- 250g orzechów mielonych, najlepiej włoskich
- 250g cukru pudru,
- 2 żółtka lub 1 jajko
- plus cukier puder do obsypywania foremki i palców
- opłatki, przycięte wafelki, lub biszkopciki (ja miałam wafelki)
Składniki na masę:
- 50 g masła,
- 50 g cukru pudru,
- 50 g likieru adwokat
Składniki na masę utrzeć na puszysty krem.
Wszystkie składniki na ciasto dobrze wyrobić. Foremkę można delikatnie wysypać cukrem pudrem (ja nie wysypywałam) i zamknąć. Z ciasta lepić kuleczki i wypełniać nim foremki. Palcem moczonym w cukrze pudrze lub trzonkiem od drewnianej łyżki wydrążyć otwór w cieście. Następnie nałożyć do niego masę i przyłożyć biszkoptem lub wyciętym z wafli krążkiem. Foremkę położyć i otworzyć, przytrzymując kciukami z tyłu foremki.
Można również w pierwszej kolejności przygotować same ule z wydrążonymi otworami, a dopiero później nakładać masę i przykładać na spód wafle.
Smacznego:-)








przepisy


