Soup, glorious soup...
Hugh Fearnley-Whittingstall napisal kiedys : "Soup not only thrills the taste buds of diners the world over, it also stretches the imagination and mediates the feelings, of all who love to cook. (...) soup is demonstrative, guileless, and dearly appreciated".* I rzeczywiscie, nie ma chyba bardziej powszechnie uznanego i lubianego dania niz zupa. Kazdy region swiata moze pochwalic sie wieloma oryginalnymi przepisami.W zupie moze znalezc sie wszystko - od zaskakujaco ekstrawaganckich skladnikow po te najbardziej zwyczajne, lokalnie dostepne, sezonowe, proste... Dobry kucharz potrafi przygotowac "cos z niczego" i zupy domowe sa chyba tego najlepszym przykladem! Zupa moze byc wstepem do kilkudaniowego obiadu lub posilkiem samym w sobie, podanym o kazdej porze dnia...
Nie moza zapomniec o wartosciach odzywczych tego cudownego plynu. Witaminy z warzyw czy owocow, proteiny z roslin straczkowych, kasz, mies czy nabialu - nawet najwiekszym sceptykom i niejadkom mozna w ten sposob przemycic wiele skladnikow (natychmiast przypomina mi sie moja przyjaciolka, ktorej wstret do pomidorow jest znany wszystkim w naszych kregach, kocha ona jednak zupe pomidorowa).
Dodajmy do tego jeszcze konsystencje dania pozwalajaca na konsumpcje we wszelkich miejscach i okolicznosciach. Mozna zabrac zupe w termosie ze soba do pracy czy szkoly, mozna delektowac sie nia siedzac na kanapie, czytajac, ogladajac, rozmawiajac...
O zupach pisze sie ksiazki, robi programy telewizyjne. Kazdy szanujacy sie celebrity chef ma w swim repertuarze przepisy na zupy. Zupy staly sie nawet tematem miedzyblogowego Festiwalu gospodynia ktorego jest Pela z Zapiskow Kuchennych. (Pelu, cudowny pomysl! Czekam niecierpliwie na Twoje podsumowanie ;D)
Prezentowana ponizej zupa, to moja wersja starego, dobrego przepisu Delii Smith z How To Cook na Cauliflower Soup with Roquefort (Kalafiorowa z serem Roquefort). Lodygi selera naciowego mozna zastapic selerem korzeniowym (niewielkim kawalkiem jednak), a ser Stilton - niebieskim lub innym ulubionym. Polecam! Zajadajmy podspiewujac: "Soup, glorious soup..."(parafrazujac poczatek refrenu piosenki z musicalu Oliver).

Brokulowa ze Stiltonem
600g brokulow ( jedna duza glowa z czescia lodygowa)
2 liscie laurowe
sol i pieprz
25g masla
2 cebule
2 lodygi selera naciowego
1 por
150g ziemniakow, obranych
2-3 lyzki smietanki
75g sera Stilton
Na poczatek przygotowuje wywar. Odcinam rozyczki brokulow, a lodygi i przylegajce do niej liscie dziele na mniejsze kawalki i wkladam je do garnka wraz z liscmi laurowymi i odrobina soli. Zalewam wszystko 1 1/2 litrem wody. Doprowadzam do wrzenia, zmniejszam ogien i wolno gotuje ok. 20 minut.
W tym czasie, w rondlu na srednim ogniu rozpuszcam maslo, dodaje cebule i ziemiaki pokrojone w kostke, kawalki selera, talarki pora. Mieszam , zakrywam szczelnie pokrywka i dusze 15-20 minut.
Gdy wywar jest gotowy przelewam go do rondla z uduszonymi warzywami, pozostawiajac lisie laurowe w zupie i pozbywajac sie (lub nie) ugotowanych lodyg brokulow (czesto je zostawiam...sa pyszne). Teraz, dodaje do zupy rozyczki brokulow i gotuje kolejne 20 minut.
Wycigam liscie laurowe i blenduje zupe na dosc gesty krem. W cieplym rozpuszczam pokruszony ser i dodaje smietanke. Doprawiam sola i pieprzem. Doskonale pasuja tutaj ziolowe croutons lub kawalki dobrego chleba...
Smacznego!
*Wstep do Soup Kitchen, A Buckingham&T. Miers (ed)




przepisy


