Po i Przed
„Święta, święta i po świętach”... tak zwykło sie mówić w moim domu po Wigilijnej kolacji i rozdaniu prezentów. Dziś jednak jest już naprawdę po świętach i pora przygotowywać się do Sylwestra. Często jest kłopot, jeśli robimy/ idziemy na domową imprezę, co przygotować na ten wieczór. Najlepiej żeby było lekkie, smaczne i szybkie do zrobienia.
Ja w sumie wybieram się na białą salę, a tam jedzenie jest raczej nie wskazane, ale co mi szkodzi pojeść sylwestrowo już teraz?
No nic, zwłaszcza jeśli sylwestrowe potrawy pasują na każdy inny dzień w roku.
Pomyślałam sobie, ze fajna i sycące mogłaby być jakaś sałatka z makaronem lub kaszą podana w małych miseczkach lub chochlikach. A jak, że ostatnio dostałam bulgur od Bei to stwierdziłam, że go wykorzystam :) A że jako od Bei dostałam ten bulgur to i od niej zmałpowałam przepis na Tabbouleh, choć wprowadziłam kilka modyfikacji.
Tabbouleh za Beą z moimi modyfikacjami
150 g ‘kaszki’ bulgur
200 ml ciepłej wody
ok. 100 ml oliwy z oliwek
sok z 2 cytryn
1 pęczek natki pietruszki
1 cebula
3 pomidory
sól
suszone pomidory z bazylią
świeżo mielony czarny pieprz
pieprz kajeński
1 łyżka zmielonego kuminu
kilka kropli octu balsamicznego
mielony czosnek
Bulgur dobrze wypłukać w zimnej wodzie.
Wodę, oliwę, sok z cytryn i przyprawy (pieprz, pieprz kajeński, kumin, pomidory z bazylią i czosnek) umieścić w misce i dobrze wymieszać. Następnie dodać bulgur.
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pozbawić pestek i pokroić w drobną kostkę. Dodać je do bulguru, posolić.
Cebulę obrać i drobno poszatkować; dodać do pomidorów.
Pietruszkę umyć, osuszyć i drobno poszatkować. Dodać do miski. Skropić octem balsamicznym, dobrze wymieszać, przykryć i wstawić do lodówki na ok. 30 min.
Przełożyć do kokilek i podawać.





przepisy


