Pieczone kasztany
W tym roku po raz pierwszy zmierzyłam się z kasztanami. Zastanawiając się, jak do nich podejść przeszukałam internet i kierując się wskazówkami znalezionymi u Wegetarianki przygotowałam własne pieczone kasztany. Powiem szczerze, że miałam nadzieje, że będą inne w smaku, chociaż sama nie wiem czego się spodziewałam;-) jadłam je pierwszy raz w życiu, ale na pewno nie ostatni. Głównie wykorzystałam je do upieczenia chleba, a reszte przegryzałam z miodem.

Składniki:
- jadalne kasztany
- miód
- cynamon
Kasztany umyć, wrzucić do naczynia z wodą - te które wypłyną, wyrzucić. Resztę wysuszyć. Nożem naciąć węższy koniec na krzyż - porządnie nawet do połowy kasztana, wtedy po upieczeniu będzie lepiej obierać. Przygotowane kasztany rozsypać na blasze.
Piec w temperaturze 200 ºC, przez około 20-30 minut, aż nacięte "dzioby" się otworzą.
Do miseczki wlać miód i przyprawić go do smaku cynamonem - ilość według uznania. Upieczone kasztany jeść, maczając w sosie miodowym.
Smacznego:-)






przepisy



