Pepparkakor
Większość z nas zna te kruche szwedzkie pierniczki. Odważyłam sie je zrobić po raz drugi w życiu - za pierwszym razem była to kulinarna porażka. :) Tym razem skorzystałam z przepisu Dziuni i był to strzał w dziesiątkę. Pepparkakory wyszły cienkie i chrupiące. Po prostu niebo w gębie! Zrobiłam je z połowy podanej niżej porcji. Częścią obdarowałam znajomych, którzy nas odwiedzili na okoliczność Mikołajek.
Przepis ten bierze udział w III Festiwalu Pierniczków, Kuchni Świątecznej i Noworocznej oraz w Świątecznych Prezentach zorganizowanych przez cudawianki.
Składniki:
2 łyżki cynamonu
1 łyżka imbiru
1 łyżka zmielonych goździków
1 łyżeczka kardamonu
1/2 łyżeczki ziela angielskiego
1 łyżeczka soli (pominąć jeśli używa się solonego masła)
1 łyżka sody
300 g niesolonego masła
250 zwykłego białego cukru
150 g brązowego cukru
1 małe jajko
skórką starta z jednej cytryny
300 ml złotego syropu
300 ml śmietany kremówki 30%
1100 g mąki
Dzień pierwszy:
Przesiać przyprawy i sodę do miski. Zmiksować masło i cukrami, dodać przyprawy i jajko. Dodać skórkę z cytryny, złoty syrop/miód, śmietanę i na końcu mąkę. Ciasto będzie dość klejące ale nie nalezy się tym martwić. Włozyć na noc do lodówki ale nie wkładać w misce, bo ciasto robi się bardzo twarde. Lepiej uformować ciasto w wałek lub plaskie kawałki, zawinąć w folię i wtedy chłodzić.
Dzień drugi
Nieduże kawałki ciasta wałkować na omączonej stolnicy, wycinać ciasteczka.
Piec w 180 stopniach przez 7-8 minut zależnie od wielkości. Pilnować bo łatwo się przypalają.
Smacznego!









przepisy




