Miętowe Babeczki*
Miętowe muffinki.
Najlepsza do ich przygotowania jest świeża mięta z ogródka
-daje intensywniejszy kolor i smak-
ale z braku sezonowej spokojnie możemy wykorzystać tą ze sklepowej półeczki ziołowej;)))
Na zdjęciu-babeczki są właśnie z miętą ,,sklepową'';a dla wzmocnienia koloru użyłam zielonego barwnika...
Osobiście nie przepadam za ,,miętówkami''(a określam tym mianem wszystko miętowe-niekoniecznie cukierki;)))
-ale te babeczki są naprawdę warte nie tylko jednego pieczenia!
Po prostu pycha!
2.5 szkl. mąki,
szczypta soli,
2/3 szkl. cukru,
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia,
skórka starta z jednej cytryny,
1 1/4 szkl. mleka,
świeża mięta,
2 jajka,
100 g masła,
3 łyżeczki jogurtu naturalnego,
czekolada z miętowym nadzieniem(np.Terravita),
(można dodać dla koloru-łyżeczkę barwnika zielonego....)
Gotujemy mleko-wrzucamy do niego gałązki mięty- przykrywamy ,zaparzamy ok. 5 minut.
Miksujemy całość końcówką tnącą miksera.
W jednej misce mieszamy suche składniki-mąkę,sól,cukier,proszek,skórkę świeżo startą z cytryny.
W drugiej misce mieszamy-miękkie masło,jajka,miętowe mleko i jogurt.
Wlewamy ,,mokrą mieszaninę'' do ,,suchej''
Mieszamy łyżką niezbyt dokładnie (grudki mile widziane;)))
Nakładamy do natłuszczonej formy muffinkowej.
Pieczemy w temp. 180 st.
Jak babeczki się upieką otwieramy piekarnik-na każdej babeczce układamy po kostce czekolady nadziewanej.
Czekamy aż czekoladki zmiękną tak aby dały się lekko rozsmarować.
Wyjmujemy formę z babeczkami.
Łyżeczką rozsmarowujemy czekoladki po wierzchu każdej babeczki.
Odstawiamy do wystudzenia.




przepisy


