Miasteczko z piernika
Muzeum i sklep z piernikami w miasteczku Gertwiller.Zawsze myślałam, że pierniki są specjalnością raczej polską i niemiecką, okazuje się jednak, że to Francja, a właściwie Alzacja, szczyci się posiadaniem stolicy pierników. To szumne miano nosi maleńkie miasteczko Gertwiller. No i jak to u Francuzów - 4 sklepy z piernikami na krzyż (ale za to jakie!), a zareklamowane tak, że ściągają do tej alzackiej wioski pielgrzymki wielbicieli pain d'epices (jak tu nazywają pierniki) z całej Francji.
Kierujemy się do polecanego przez wszystkich sklepu Fortwenger. Wypiekają tam pierniki od 1768 roku. Już z zewnątrz sklep robi niesamowite wrażenie - do niemożliwości wręcz obwieszony pięknymi dekoracjami. A wewnątrz ? Tam jest wypisz wymaluj, jak w piernikowej chatce, brakuje tylko Baby Jagi. ;) Wszędzie piętrzą się stosy pierników, w każdym rozmiarze i kształcie, lukrowane, w czekoladzie, przekładane kremem, nadziewane (nonnettes). Najwięcej jest chyba miękkich pierników pieczonych w papierowych keksówkach (tzw. pavés), z przeróżnymi dodatkami. Jest pain d'epices pomarańczowy, z kawałkami czekolady, jabłkowy z cynamonem, z kilkoma gatunkami rodzynek, z wiśniami i migdałami. Słowem do wyboru, do koloru, każdy znajdzie coś dla siebie. Widzieliśmy nawet piernik o wadze 10 kg pieczony, jak głosiła przypięta do niego karteczka, przez 6 godzin ) i piwo o smaku piernikowym.
10-cio kilowy piernik pieczony przez 6 godz. Zasypany piernikami sklep Fortwenger.My również wychodzimy objuczeni piernikowymi zakupami, zwłaszcza że chcemy francuskim pain d'epices obdarować rodzinę i znajomych w Polsce. Degustujemy więc pierniki dopiero w Gdańsku. Co do wrażeń smakowych - to są te francuskie słodkości nieco inne, niż to, do czego jesteśmy w Polsce przyzwyczajeni. Mam wrażenie, że, zwłaszcza te keksówkowe pierniki, są dużo słodsze, a mniej "pierne" niż nasze. Kolor mają zazwyczaj jasno miodowy. To co mi w nich odpowiadało to ich miękkość i wilgotność. Żeby osiągnąć ideał dodałabym jednak mniej miodu i cukru, a więcej korzennych przypraw. Interesujące są też urozmaicające smak dodatki, zwłaszcza piernik o smaku pomarańczowym jest warty grzechu. Z ciekawostek - Francuzi chętnie dodają pierniki do wytrawnych dań (my też w końcu w Polsce robimy karpia w szarym sosie z dodatkiem piernika), a ubóstwianym połączeniem jest pain d'epices i foie gras. Próbowałam tego zestawu w zeszłym roku na Sylwestra i przyznam, że byłam bardzo mile zaskoczona.
Każdy znajdzie coś dla siebie w piernikowym miasteczku.Oprócz sklepów jest w Gertwiller muzeum pierników, w którym widzieliśmy nawet wycieczki maluchów w wieku przedszkolnym. O tak, w tym kraju dbają o kulinarną edukację już od maleńkości, mimochodem wpajając dzieciom, jak ważne dla każdego z nas są tradycje. Ciekawe czy w naszym Toruniu, który by chyba najbardziej pasował na piernikową stolicę Polski, są tego rodzaju przybytki ? Bardzo by było miło, gdyby cos takiego istaniało, bo oprócz hołubienia tradycji mielibyśmy całkiem ciekawą atrakcję turystyczną. Mam nadzieję, że czytelnicy z miasta Kopernika rozwieją moje wątpliwości.
A w następnym wpisie, nadal w świątecznym nastroju, zaproszę Was do wypróbowania mojej ulubionej przyprawy piernikowej.



przepisy



