ostatnio szukane:

szyszka masło olej cebula
Wybrane przez redakcję wpisy blogowe raz na 2 tygodnie w twojej skrzynce email:
Zapisz się na Kurier Kulinarny »
korek1000
korek1000 Prowadzi bloga: Zajadamy
Inne tego autora: Bogracz Gulasz 74 z 214 Kawa w tygielku
04/09/2007

Leczo

Wczoraj, patrząc na to co mam w lodówce i okolicach (było sporo cebuli, kiełbasy,pomidorów,papryki), przyszło mi do głowy, żeby zrobić leczo, dopiero później złapałem się na tym ,że przecież od jakiegoś czasu piszę na tym blogu o kuchni węgierskiej, a co jak co ale leczo do niej pasuje jak ulał. Nie było ono, zdaje się, jakieś specjalnie klasycznie węgierskie, ale wyszo całkiem zgrabnie więc się dzielę przepisem.

Przepis na Leczo

  • 40 dkg kiełbasy (raczej chudej)
  • 3 cebule
  • 3 białe papryki
  • 3 pomidory
  • pół sporej żółtej cukini
  • ziele angielskie, sól, pieprz, ostra papryka, 2 listki laurowe, czosnek
  • tłuszcz do podsmażenia cebuli

W garnku rogrzewamy tłuszcz. Ja użyłem oleju słonecznikowego, Węgier użyłby pewnie smalcu. I podsmażamy na nim pociętą w drobną kostkę cebulę z dwoma rozgniecionymu ząbkami czosnku. Gdy będzie podrumieniona wrzucamy pociętą w plasterki kiełbasę (w klasycznych przepisach wrzuca się kiełbasę raczej pod koniec - ja zrobiłem tak jak zrobiłem i wyszło dość fajnie). Gdy wszystko się pichci, kroimy w kostkę (o boku ok. 1cm) cukinie i pomidory, paprykę - trochę drobniej niż cukinie, ma się rozumieć .(W czasie krojenia kilka razy pomieszajmy zawartość garnka żeby nam się kiełbacha z cebulą nie przypaliły). Paprykę, cukinie i pomidory wrzucamy do garnka, dodajemy ziele angielskie i listek laurowy, zmniejszamy ogień i przykrywamy. Teraz też od czasu do czasu pomieszajmy naszą mamałygę - jeśli boimy się, że nam się leczo przypali można dodać nieco wody - ale mało bo warzywa puszczą sok. Dusimy to wszystko aż cukinia będzie miękka, pod koniec doprawiamy solą, pieprzem i papryką.

Moje leczo podałem z ciemnym chlebem z masłem ale można je jeść także z ziemniakami.

Uwagi:

Zamiast ostrej papryki w proszku można użyć oczywiście ostrej świeżej. Kiełbasę można wcześniej podsmażyć jeśli ktoś tak lubi. A w ogóle, to, jak zwykle, zachęcam do eksperymentów kulinarnych i wariacji moich przepisów. Mam nadzieję, że jeśli 'powariujecie' to się w komentarzach podzielicie informacją jak Wam Wasze Leczo wyszło.