Kuleczki wołowe
Wiem, że powinno się mielić mięso samemu, ale w studenckim mieszkaniu nie mam takiej możliwości, więc kupiłam sobie ostatnio pudełko mielonego mięsa w Piotrze i Pawle. Mam nadzieję, że będzie ok ;) W oryginale są to kolteciki i to z twarogiem na wierzchu, ja sobie umyśliłam małe kuleczki i już nie było gdzie twarogu wepchnąć ;) W tej formie nadają się zarówno na obiad jak i na imprezę, dlatego trafiają do kategorii przekąski, choć ja je przegryzałam na obiad.
KULECZKI WOŁOWE
(faza I)
składniki na 44 kuleczki o średnicy ok 2cm:
- 0,5kg mielonego mięsa wołowego
- jajko
- otręby owsiane
- 1 mały ogórek konserwowy
- cebulka dymka
- przyprawy (sól, pieprz cayenne, curry, majeranek)
Ogórka i cebulkę drobno posiekać. Mięso przełożyć do miski, wrzucić pokrojone warzywa. Dodać jajko i ugnieść. Jeśli masa jest za luźna, dosypywać otręby po troszku aż będzie spoista. Jeśli wyjdzie za sucha, dodać jeszcze jedno jajko lub trochę mleka/jogurtu.
Formować małe kuleczki i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia albo folią aluminiową. Zrobić palcem małe zagłębienie i włożyć odrobinę twarogu.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 150°C na 15-20 minut, następnie zwiększyć temperaturę do 200°C i piec jeszcze ok. 20 minut.
Była u mnie M., która jest już dawno po Dukanie :) i dla niej zrobiłam sos pomidorowy, w którym się kilka kuleczek podgotowało. Jak gęsta zupa z pulpecikami wyszło :)




przepisy


