22/02/2007 mąkę żytnią (razową lub zwykłą) o zawartości białka powyżej 10g w 100g mąki,
wodę źródlaną lub destylowaną (ok. 4l),
litrowy plastikowy lub szklany (ważne żeby był przezroczysty) pojemnik z pokrywką (lub folia spożywcza do przykrycia),
taśmę (plaster lub coś podobnego) i flamaster, by móc zaznaczać postępy naszego nowego domownika,
coś do mieszania - patyczek lub łyżka,
ciepłe miejsce o stałej temperaturze 24-29C (u mnie zamknięty piekarnik sprawuje się w tej roli świetnie, w zimie można dodatkowo zapalić lampkę w piekarniku),
dodatkowo będziemy musieli dysponować czasem ok. 15 minut w równych odstępach czasu, dwa razy dziennie przez najbliższe 3 dni.
Wybierając pojemnik pamiętajmy, że musi on być dobrze umyty. Słoik po ogórkach czy też innych przetworach lepiej jest wygotować. W przeciwnym wypadku po paru dniach nasz zaczątek zakwasu może zapleśnieć. Ja wybrałam słoik z tego powodu, że można go wygotować przed przystąpieniem do sporządzenia zaczynu na zakwas. Ponadto ważne jest, by zakwas był raczej zwarty w pojemniku, w którym go przechowujemy. Zatem nie wybierajmy do tego celu miski, gdyż zakwas będzie rozlewał się po całym jej dnie (hodowlę w misce niestety bezskutecznie przetestowałam), a co za tym idzie będzię wolniej się zakwaszał.
Druga sprawa dotycząca przechowywania to przykrycie. Ja przykrywam albo folią spożywczą przytrzymywaną dość szczelnie gumką albo ręcznikiem papierowym, również przytrzymanym gumką. Czytając w internecie o zakwasie zauważyłam, że są dwie szkoły. Jedni zakrywają przygotowywany zakwas szczelnie - niekiedy zakręcają zakrętką słoik, a niektórzy uważają, że taki początkowy zakwas powinien być odkryty. Faktem jest to, że w pojemniku musi znaleźć się powietrze(!). W powietrzu znajdują się drożdże, które zaczęcone pożywką umieszczoną w słoiku zaczną się w niej rozmnażać. Jednakże mogą także trafić do niej nieproszeni goście, również obecni w powietrzu, którzy mogą popsuć nasz zakwas. Dlatego odkrywajmy zakwas z umiarem. Początkującym radzę zrobić kilka dziurek lub nie zakręcić pokrywki do końca. Pozostawiając odkyte po jednym dniu możemy czuć nie zawsze przyjemny zapach zakwasu w całej kuchni.
sposób przygotowania:
1. Odmierz do pojemnika 50g wody i 50g mąki. Gruntownie wymieszaj tak, aby nie było grudek. Następnie odstaw w ciepłe miejsce bez przeciągu.
2. Po 10-12h (12h) w miksturze powinny pojawić się malutke bąbelki. Jeśli są one obecne to znak, że drożdże powoli, ale jeszcze nieśmiało zaczynają żyć. Wówczas możemy dokarmić nasz zakwas, dodając 25g wody i 25g mąki (na tym etapie można jeszcze dodać 50g/50g mąki i wody). Jeśli w miksturze nie pojawiły się pęcherzyki powietrza (choć drogą ścisłości jest to gaz wytwarzany przez drożdże) upewnij się, że stała ona w odpowiednio ciepłym miejscu.
3. Po kolejnych 10-12h (24h) nasz zakwas będzie już bardziej aktywny. W tym czasie pojawi się więcej pęcherzyków, a dodatkowo powinien zwiększyć swoją objętość. O ile? Zależy to od gatunku i jakości mąki. Niemniej jednak powinniśmy zaobserwować podwyższenie się poziomu mikstury. Zapach może nie być przyjemny, ale tak ma być. Ważne, aby nie było oznak pleśni!
4. Po kolejnych 10-12h (36h) ponownie dokarmiamy, używając do tego 25g mąki i 25g wody. Jeśli zakwas jest wyjątkowo aktywny i podrasta pod samo przykrycie pojemnika należy go przemieszać.
5. Po upływie 48h od rozpoczęcia naszej przygody karmimy zakwas ponownie używając tych samych proporcji wody i mąki.
6. Po 2 1/2 dnia (czyli 60h) nasz zakwas jest gotowy do pierwszego wypieku chleba. Należy jednak pamiętać, że jest jeszcze dość młody i przepisy, w których używa się bardzo małej ilości zakwasu ok. łyżki lub te na razowce mogą okazać się niezbyt dobre na debiut naszego nowego domownika.
dodatkowe informacje:
Drogą wyjaśnienia na zdjęciu zakwas 2h po dokarmieniu. Jest zbąblowany i urósł od poziomu zaznaczonego gumką recepturką przy ostatnim karmieniu. Skomentuj przepis na blogu autora »
Jak wyhodować własny zakwas?
Wyhodowanie własnych kultur drożdży do wypieku chleba wcale nie jest takie trudne. Aby rozpocząć przygodę z przygotowaniem własnego zakwasu potrzebujemy: 
Wybierając pojemnik pamiętajmy, że musi on być dobrze umyty. Słoik po ogórkach czy też innych przetworach lepiej jest wygotować. W przeciwnym wypadku po paru dniach nasz zaczątek zakwasu może zapleśnieć. Ja wybrałam słoik z tego powodu, że można go wygotować przed przystąpieniem do sporządzenia zaczynu na zakwas. Ponadto ważne jest, by zakwas był raczej zwarty w pojemniku, w którym go przechowujemy. Zatem nie wybierajmy do tego celu miski, gdyż zakwas będzie rozlewał się po całym jej dnie (hodowlę w misce niestety bezskutecznie przetestowałam), a co za tym idzie będzię wolniej się zakwaszał.
Druga sprawa dotycząca przechowywania to przykrycie. Ja przykrywam albo folią spożywczą przytrzymywaną dość szczelnie gumką albo ręcznikiem papierowym, również przytrzymanym gumką. Czytając w internecie o zakwasie zauważyłam, że są dwie szkoły. Jedni zakrywają przygotowywany zakwas szczelnie - niekiedy zakręcają zakrętką słoik, a niektórzy uważają, że taki początkowy zakwas powinien być odkryty. Faktem jest to, że w pojemniku musi znaleźć się powietrze(!). W powietrzu znajdują się drożdże, które zaczęcone pożywką umieszczoną w słoiku zaczną się w niej rozmnażać. Jednakże mogą także trafić do niej nieproszeni goście, również obecni w powietrzu, którzy mogą popsuć nasz zakwas. Dlatego odkrywajmy zakwas z umiarem. Początkującym radzę zrobić kilka dziurek lub nie zakręcić pokrywki do końca. Pozostawiając odkyte po jednym dniu możemy czuć nie zawsze przyjemny zapach zakwasu w całej kuchni.
sposób przygotowania:
1. Odmierz do pojemnika 50g wody i 50g mąki. Gruntownie wymieszaj tak, aby nie było grudek. Następnie odstaw w ciepłe miejsce bez przeciągu.
2. Po 10-12h (12h) w miksturze powinny pojawić się malutke bąbelki. Jeśli są one obecne to znak, że drożdże powoli, ale jeszcze nieśmiało zaczynają żyć. Wówczas możemy dokarmić nasz zakwas, dodając 25g wody i 25g mąki (na tym etapie można jeszcze dodać 50g/50g mąki i wody). Jeśli w miksturze nie pojawiły się pęcherzyki powietrza (choć drogą ścisłości jest to gaz wytwarzany przez drożdże) upewnij się, że stała ona w odpowiednio ciepłym miejscu.
3. Po kolejnych 10-12h (24h) nasz zakwas będzie już bardziej aktywny. W tym czasie pojawi się więcej pęcherzyków, a dodatkowo powinien zwiększyć swoją objętość. O ile? Zależy to od gatunku i jakości mąki. Niemniej jednak powinniśmy zaobserwować podwyższenie się poziomu mikstury. Zapach może nie być przyjemny, ale tak ma być. Ważne, aby nie było oznak pleśni!
4. Po kolejnych 10-12h (36h) ponownie dokarmiamy, używając do tego 25g mąki i 25g wody. Jeśli zakwas jest wyjątkowo aktywny i podrasta pod samo przykrycie pojemnika należy go przemieszać.
5. Po upływie 48h od rozpoczęcia naszej przygody karmimy zakwas ponownie używając tych samych proporcji wody i mąki.
6. Po 2 1/2 dnia (czyli 60h) nasz zakwas jest gotowy do pierwszego wypieku chleba. Należy jednak pamiętać, że jest jeszcze dość młody i przepisy, w których używa się bardzo małej ilości zakwasu ok. łyżki lub te na razowce mogą okazać się niezbyt dobre na debiut naszego nowego domownika.
dodatkowe informacje:
Drogą wyjaśnienia na zdjęciu zakwas 2h po dokarmieniu. Jest zbąblowany i urósł od poziomu zaznaczonego gumką recepturką przy ostatnim karmieniu. Skomentuj przepis na blogu autora »
3 poprzednie wpisy tego autora :
3 następne wpisy tego autora :
Twoje
przepisy
przejdź »
przepisy
przejdź »
Autorzy
Kategorie
Kategorie specjalne
- Afrodyzjaki
- Bananowa kuchnia
- Bar sałatkowy
- Bawarski Tydzień
- ciastka i muffiny
- Cola weekend
- Cukiniowy sierpień
- Cytrusowa chwilka
- Cytrusowy Weekend
- Czas na kawę
- Czas na piknik
- Czas na śliwki
- Czekoladowy weekend
- Dni Kawy
- Dni kuchni brytyjskiej
- Dzień Czosnku
- Dzień Jabłka
- Festiwal Deserów
- Festiwal Dyni
- Festiwal Jajka
- Festiwal Kuchni Rosyjskiej
- Festiwal Kuchni Staropolskiej
- Festiwal Kuchni Żydowskiej
- Festiwal marchewki
- Festiwal Pierniczków
- Festiwal płatków owsianych
- Festiwal Wiśni
- Fioletowy Tydzień
- Gotujemy po Polsku
- Hawajski Weekend
- Jagodowo nam
- Jajka po prostu!
- Kakaowy przegląd
- Karnawałowe przekąski
- Konkurs z Jajem
- Korzenny tydzień
- Kuchnia arabska
- Kuchnia chińska
- Kuchnia Świąteczna i Noworoczna
- Kuchnia Wielkanocna
- Kupalnocka
- Kwitnąca wiśnia
- Kwitnący talerz
- Letni Festiwal Zupy
- Lunch Box
- Majowe Śniadanie
- Makaron jest dobry na wszystko
- Malinowy zawrót głowy
- Małe Brzuszki Łakomczuszki
- Morelkowo - brzoskwiniowo
- Muffinkowa Sobota
- Naleśnikowy tydzień
- Nie tylko szarlotka
- Orzechowy Tydzień
- Orzechowy Weekend
- Pączkowy Tydzień
- Pomidorowy sezon
- Pomidorowy tydzień
- Przepisy na bób
- Rabarbarowe wypieki
- Ryba jest dobra na wszystko
- Schab jest dobry na wszystko
- Sezamowy Tydzień
- Sezon na szparagi
- Sezon truskawkowy
- Śledziowy tydzień
- Smacznie i pomidorowo
- Spiżarnia - nalewki, grzyby, zioła
- Spiżarnia - owoce i warzywa
- Światowy Dzień Chleba
- Święta Bożego Narodzenia
- Święta Wielkanocne
- Święto kapusty
- Sylwester
- Szparagi w kuchni
- Truskawkowy Tydzień
- Tydzień Kuchni Niemieckiej
- Tydzień Kuchni Staropolskiej
- Tydzień potraw z kaszy manny
- Tydzień Skandynawski
- Tydzień z ciecierzycą
- Tydzień z Kuchnią Czeską
- Tydzień z pierogami
- Uczymy gotować Kasię Cichopek
- W jednej kuchni z N. Lawson
- W kuchni panny Marple
- Weekend korzenny
- Weekend rabarbarowy
- Weekend z serem
- Weekendowa cukiernia
- Weekendowa Piekarnia
- Wielkie grillowanie
- wypieki świąteczne
- Z widelcem po Europie
- Z widelcem przez kuchnie obu Ameryk
- Zdrowie na talerzu
- Zielono mi
- Ziemniaczany sezon
- Ziemniaczany Tydzień
- Zimowy Festiwal Zupy
Niedługo będą popularne:
- przepisy na ciasta
- przepis na pizze
- zapiekanki
- przepisy na grilla
- sałatka grecka
- przepisy na obiad
- przepisy na sałatki
- fasolka po bretońsku
- przepisy na gofry
- ciasto na pizze
- zapiekanka ziemniaczana
- naleśniki przepisy
- sernik
- sernik na zimno
- przepisy naleśniki
- omlety przepis
- szybki obiad
- sałatka z tuńczykiem
- zupy
- desery
- drinki
- zupa szczawiowa
- zupa gulaszowa
- przepisy z kurczaka
- sałatka z kurczakiem
- przepisy na lody






