Hamantaszen
W ramach poznawania kuchni żydowskiej przygotowałam hamantaszen czyli trójkątne słodkie bułeczki z makiem. Tradycyjnie spożywa się je w Purim - święto żydowskie upamiętniające uchronienie Żydów od zagłady w perskim imperium. Święto Purim ma charakter karnawałowy. Uczestnicy przebierają się w kostiumy, często mężczyźni w kobiece a kobiety w męskie (informacje te podaję za Wikipedją). To tak w telegraficznym skrócie, żeby sobie coś nie coś przybliżyć. Wracając do ciasteczek - to są mięciutkie i pyszne. Ja zrobiłam je w dwóch wersjach z makiem i marmoladą pomarańczową. Ale myślę, że świetnie by sie tu sprawdziły również inne nadzienia. Przepis zaczerpnęłam od Sinistry z forum Cincin. Nie było w nim podanej dokładnej ilości wody, ja dałam ¾ szklanki i myślę, że wystarczyło.

Składniki na ciasto:
- 500 g mąki
- ½ szklanki cukru
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżeczki drożdży
- 2 żółtka
- 1/3 szklanki oleju
- ¾ szklanki wody
Składniki na masę makową:
- 120 g maku
- 70 g cukru
- 2 łyżeczki miodu
- 2 łyżeczki masła
- skórka pomarańczowa, rodzynki
Mak sparzyć, dwukrotnie zmielić. Podgrzać z cukrem, miodem, masłem i bakaliami.
Przygotować ciasto. Wymieszać suche składniki. Następnie dodać do nich mokre i zagnieść ciasto. Powinno być gładkie i niezbyt lepkie. Wyrobione ciasto pozostawić do wyrośnięcia , aż podwoi objętość (około 1 - 1,5 godziny).
Wyrośnięte ciasto rozwałkować na 3 - 5 mm. Wykroić kółka, nałożyć masę makową. Zlepić w trzech miejscach.

Piec w temperaturze 180 C, przez około 25 - 30 minut.
Ja wykrawałam kółka o średnicy 8 cm i z podanych proporcji wyszły mi 22 sztuki.
Smacznego:-)






przepisy

