Grzyb(e)k(i)
Nom, hmmm, nom.
No tak nie śmiało podziękować ślicznie chciałam. Żeście jeszcze nie zniknęli i kukacie tu od czasu do czasu. Żeście, nom, ten, nom, nie zapomnieli jeszcze o mnie i że chcecie eksperymenty czasem odwiedzić.
Ja wiem, wiem, znowu d*** daję, bo nie potrafię zorganizować sobie tak czasu, by tu czasem (i nie tylko tu, ale i do was) zaglądać, ale seryjnie, nie wyrabiam się. Nawet skrzynki i-mejlowej nie otwieram, bo te zaległości mnie przerażają.
Ale jest nadzieja! Jest nadzieja w Gwiazdorze vel św. Mikołaju wigiliowym! Jest, bo byłam grzeczna, a grzeczne dzieci (dobra dorośli też) czasem dostają czego sobie zażyczą! A ja miałam okazje sobie zażyczyć czego to ja bym nie chciała pod choinką (której notabene w tym roku raczej na oczy nie zobaczę, bo u mnie nadal kuraki wielkanocne w domu harcują).
A no Hrabianka mama planuje wystosować odpowiednie pismo do Gwiazdora z moimi życzeniami! Tak mi się przynajmniej zdaje, bo już drugi raz pytała co chcę na gwiazdkę. Wiem, wiem, bezsensu, po co dwa razy pytała, głucha czy co? Toć chyba nasz dialog jest zrozumiały dla wszystkich! Z wielu słów czy liter się nie składa co? No a brzmiał mniej więcej tak:
HM: Co chcesz na gwiazdkę?
P: Czasu, więcej czasu mamuś!
I everything is clear!
A że czasu nadal brak to znów omlecik u mnie się pojawia, a omlecik wylukany u Komarki :) Pychota mówię wam!
Omlet biszkoptowy za Komarką (z moimi zmianami)
(porcja na1 omlet)
2 jajka,
około 50 g mąki pszennej
1/3 szklanki mleka,
1 łyżeczka fruktozy,
szczypta soli,
dżem do posmarowania
Mleko wymieszać z 1 jajkiem. Mąkę ze szczyptą soli i cukrem wymieszać i wlać do niej mleko z jajkami. Zmiksować i odstawić na ok. 20 minut. Pozostałe białko ubić na sztywną pianę. Delikatnie wymieszać z ciastem. Na patelni rozgrzać łyżkę masła, wlać ciasto. Smażyć powoli z obu stron na złoty kolor. Podawać z dżemem.




przepisy


