Faworki
Kochani!
No więc mamy Tłusty Czwartek! Przyznam się szczerze, że jest to jeden z moich ulubionych dni w roku - pączki, faworki, oponki oraz inne słodkości goszczą wtedy na stołach i można zatapiać w nich zęby do woli. Ja właśnie przed chwilką skończyłam robić zapas faworków - chrupkie, napuchnięte, delikatne - z przepisu Dorotki nie mogłyby przecież wyjść inne. Oryginalna propozycja do znalezienia tutaj.
Składniki:
- 1kg mąki pszennej
- 10 żółtek
- 500ml śmietany 18%
- szczypta soli
- 3 łyżki alkoholu 40%
- tłuszcz do głębokiego smażenia
- cukier puder do posypania
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy żółtka, alkohol, śmietanę oraz sól. Zagniatamy ze składników elastyczne ciasto, a następnie przez chwilkę bijemy je wałkiem aby wtłoczyć w nie powietrze, zawijamy je w folię spożywczą i odkładamy na 30-60 minut do lodówki. Schłodzone ciasto dzielimy na części i każdą z nich wałkujemy na cienki placek, w razie potrzeby podsypując mąką. Każdy placek tniemy radełkiem do pizzy lub nożem na prostokąciki i każdy z nich nacinamy wzdłuż pośrodku. Każdy prostokąt bierzemy do ręki i przez nacięty otwór przewlekamy jeden z końców. Gotowe faworki smażymy na mocno rozgrzanym głębokim oleju na złoty kolor. Podajemy posypane cukrem pudrem.

Smacznego!
B



przepisy

