Cranberry Noel - wypieki w rytmie Last Christmas
Naprawdę nie mogę znieść tej piosenki w tym roku. Prześladuje mnie. Jadę autobusem: "Last Christmas", słucham radia: "Last Christmas", oglądam program TV, a tam, jako przerywnik "Last Christmas". Postanowiłam temu zaradzić. Otworzyłam lodówkę (na szczęście tam nikt nie śpiewał "Last Christmas") wydobyłam masło, doprowadziłam je do temperatury pokojowej (w tle "LCh"), wydobyłam z szafek potrzebne rzeczy i zrobiłam ciasteczka Cranberry Noel z przepisu Marthy Stewart.
Składniki:
- 225 g masła miękkiego
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki mleka
- 1 łyżeczka esencji waniliowej lub cukru waniliowego
- 1/2 łyżeczki soli
- 2,5 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki suszonej żurawiny (ok. 10-12 dkg)
- 1/2 szklanki grubo posiekanych pecanów/orzechów włoskich/laskowych/pistacji (u mnie mix tych orzechów)
- ok. 100 g wiórków kokosowych.
Masło utrzeć z cukrem, wlać do niego mleko, ekstrakt waniliowy. wymieszać na gładko (a nie jest to proste!). Do masy maślanej stopniowo dodawać mąkę - powinnno powstać zwarte ciasto, które można uformować w wałek. Na sam koniec wyrabiania dodac żurawinę i orzechy. Z ciasta uformować dwa wałki po 30 cm każdy, obtoczyc każdy w kokosie. Następnie wałki owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej 2 godzinki.
Piec w 200 stopniach 12-15 minut (aż brzegi będa brązowe)
Smacznego!




przepisy




