Ciasto Cola
WERSJA DO DRUKU
I znowu pozostaję w słodkich przysmakach, i znowu ciasto z colą, ale za to jakie! ;). Nigdy jeszcze tyle nie główkowałam przy pieczeniu. Przepis pochodzi z programu Dzień Dobry TVN ;), którego nie oglądałam, bo niestety mój zasób programów telewizyjnych ogranicza się do trzech i to przy dobrych wiatrach, a więc nie mogłam na własne oczy zobaczyć, co to za twór powstał na koniec programu. Ale że sam tekst przepisu wydawał się dosyć interesujący, postanowiłam zaryzykować. I chyba po raz ostatni, bo musiałam użyć wszelkich swoich zdolności, nie tylko tych kulinarnych, żeby ciasto przybrało odpowiednią formę. Jest pyszne, to muszę przyznać, galaretka z coli orzeźwia, mus czekoladowy jest cudowny. Ale jeśli zdecydowali się publikować przepisy w internecie, to powinni zadbać o to, aby treść internetowa zgadzała się z tą na wizji. Musiałam więc przestudiować, przeanalizować, domyśleć się, ile coli potrzeba naprawdę, itd. Podaję w wersji przetestowanej przeze mnie. Następnym razem jednak, kiedy będę ciasto robić raz jeszcze, zrobię więcej galaretki i wyleję ją bezpośrednio na ciasto. Odrywanie bowiem stężałej 3 mm galaretki z okrągłego naczynia jest nie lada wyzwaniem. Ponoć włożenie jej do zamrażalki pomaga, ale niestety gabaryty mojej okazały się za małe. ;). Ale ciasto polecam, bo jest dobre. Chyba nawet lepsze od poprzedniej colowej propozycji.
Składniki: Ciasto: 250 g mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 300 g cukru, 3 łyżki kakao, szczypta soli, cukier waniliowy, 250 g masła, 200 ml coli, 50 ml mleka, 2 jajka Galaretka: 12 g żelatyny, skórka z cytryny, 300 ml coli, Mus: 125 ml mleka, 4 żółtka, 25 g cukru, 250 ml śmietany, 250 ml czekolady, 10 g żelatyny, 25 ml whisky
Osobno wymieszać mokre i suche składniki. Następnie delikatnie połączyć jedne i drugie, wymieszać. Wlać do wysmarowanej masłem i posypanej mąką tortownicy, piec 40 minut w temperaturze 180 stopni C. Ostudzić.
Żelatynę rozpuszczamy w małej ilości gorącej coli (jeśli powstaną grudki, rozpuścić żelatynę w kąpieli wodnej) i łączymy z pozostałą. Na koniec dodać skórkę z cytryny. Wylać do okrągłej formy i wstawić do lodówki do zastygnięcia.
Żółtka ubić na puch z cukrem. Mleko zagotować i gorącym zalać utarte żółtka, wstawić na moment na palnik, ale już nie doprowadzać do wrzenia. Dodać żelatynę i rozpuszczoną czekoladę, i whisky. Schłodzić. Śmietanę ubić na puch i dodawać partiami do zimnej masy czekoladowo-jajecznej. Na upieczony rant czekoladowy wyłożyć trochę musu czekoladowego, następnie położyć galaretkę z coli i resztę musu. Wstawić do lodówki.




przepisy

