Ciastki
Piernikowy Ciastek to rzecz, która kojarzy mi się z okresem świątecznym. Oczywiście Ciastka mozna nazwać elegancko, po zagranicznemu, Gingerbread Man, ale po co? Ciastek, to Ciastek :). W tym roku Ciastek został wyprodukowany przeze mnie w ilości 35 sztuk. Będę nim obdarowywała przez najbliższe tygodnie znajomych, z którymi sie spotkam. Piekąc Ciastki skorzystałam z przepisu Dorotuś. To ostatnia moja propozycja w III Festiwalu Pierniczków i kolejna w zabawie Olgi 'Kuchnia Świąteczna i Noworoczna' oraz zabawie cudawianki 'Świąteczne Prezenty'.
Składniki na 35 sztuk:
- 400 g mąki
- 8 g proszku do pieczenia
- 3 g zmielonego imbiru
- 1 g zmielonej gałki muszkatołowej
- 1 g zmielonych goździków
- 1 g startego cynamonu
- 113 g tłuszczu (margaryna - moje Ciastki nie są do jedzenia)
- 110 ml melasy (dałam troche melasy i miód)
- 90 g brązowego cukru
- 60 ml wody
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przyprawami, odstawić. Pozostałe składniki (oprócz jajka) wrzucić do garnuszka, podgrzać i rozpuścić. Suche skałdniki wymieszać z rozpuszczonymi, na końcu dodając jajko, dobrze wymieszać. Ciasto zawinąć w folię, rozpłaszczyć i włożyć do lodówki na 3 godziny (zostawilam na całą noc).
Po tym czasie ciasto cienko rozwałkować, wycinać Ciastki, kłaść na oprószoną mąką blachę. Piec w temperaturze 175ºC przez 10 - 12 minut, w zależnosci od wielkości foremki. Wystudzić, udekorować lukrem i ewentualnie kolorowymi koralikami (u mnie stebrne cukierki).
Przechowywać do 2 tygodni w zamkniętej puszce, albo jeszcze lepiej zapakować każdego osobno w celofanowy cukierek i rozdawac, rozdawać, rozdawać.......








przepisy


