Chleb
Długo się zastanawiałam, o czym dziś napisać. Przypomniała mi się rozmowa o chlebie i jego pieczeniu, która odbywała się na piątkowym przyjęciu urodzinowym Kasi, koleżanki Krzyśka z pracy. Pieczenie chleba ma dla mnie w sobie coś magicznego. Cudowny zapach rozchodzący się po domu. Gorący bochenek wyjmowany z pieca i ten smak, nieporównywalny do niczego. Zadziwiające jest dla mnie jak z tak prostych składników – mąki, wody, soli i odrobiny drożdży powstaje coś tak wspaniałego.Przez długi czas nie piekłam chleba, mój zakwas padł, brakowało mi czasu i chęci do pieczenia. Niedawno coś znów mnie podkusiło żeby nastawić zakwas i przygotować chleb.
Na pierwszy ogień w ramach przypominania sobie, o co w tym wszystkim chodzi upiekłam chleb dla leniwych wg przepisu Dziuni z forum ciocin http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=17050
Nie będę przeklejać przepisu, gdyż wykonałam go dokładnie wg przepisu. Jedyna zmiana jaką wprowadziłam, to użycie pół szklanki mąki żytniej razowej i dwóch i pół szklanek mąki pszennej, zamiast trzech szklanek mąki pszennej.
Tak wyszedł mój chleb:

Wszystkim, którzy się boją chleba mówię nie ma się czego bać. Warto próbować, nie raz wyjdzie jak kamień, nieraz nie będzie chciał wyrosnąć, ale z czasem wysiłki zostają nagrodzone.



przepisy



