Baguetins
czyli proste buleczki na kanapeczki...
Tak, od czasu do czasu, szczegolnie po dlugim okresie razowo-zakwasowych wypiekow, przychodzi do nas ochota na pieczywo biale, pszenne, lekkie...choc niekoniecznie zdrowe. Pozwalamy sobie jednak na takie chwile, a ze lubimy kazde pieczywo byle domowe, to proste buleczki jak te rowniez znajduja sie w moim piekarskim repertuarze.
Przepis na te szybkie chlebki znalazlam juz jakis czas temu tutaj i spodobala mi sie ich nie tyle prostota, co uniwersalnosc ...pasuja doslownie do wszytskiego. I mimo, ze wykonane sa ze zwyklego ciasta, calkie dobrze sie przechowuja. Mozna je rowniez zamrozic.
Baguetins
625g maki bialej pszennej chlebowej
15g swiezych drozdzy
1 lyzka soli
1 lyzeczka cukru
400g letniej wody
Drozdze pokruszylam na drobinki i dodalam je do maki, potem sol i cukier. Na koniec wlalam wode i lyzka polaczylam wszystkie skladniki. Ciasto wyjelam na stol i zagniatalam je ok. 8 minut, az stalo sie gladkie i sprezyste.
Umiescilam w misce, zakrylam szczelnie i zostawilam do wyrosniecia na 1 1/2 godziny, skladajac ciasto dwukrotnie w tym czasie (co 45min).
Po wyrosnieciu, podzielilam je na 10 rownych czesci (ok. 104 g), delikatnie uformowalam w kulki i zostawilam na 15 minut pod przykryciem. Nastepnie kazda kulke rozplaszczalam dlonia na male placki, ktore zwijalam, dociskajac w trakcie rolowania. Buleczki ulozylam na wysypanej semolina blasze i zostawilam na 45 min. do wyrosniecia w cieplym miejscu.
W tym czasie piec nagrzalam do 220C. Przed wsunieciem do pieca, buleczki nacielam wzdluz, a piec spryskalam woda i pieklam ok 25 minut. Wystudzilam.




przepisy
