Babeczki jak puch
Dla odmiany od ciast truskawkowych zrobiłam truskawkowe babeczki. Są dokładnie takie jak mówi nazwa: lekkie i puszyste. Podane prosto z lodówki przypominają w smaku lody truskawkowe.Przepis pochodzi z czerwcowego numeru czasopisma "Kobieta i życie".
Oczywiście babeczki dodaję do moich propozycji w ramach Sezonu Truskawkowego.

- 50 dag truskawek
- 25 dag serka mascarpone
- 3-4 łyżki cukru
- 4 łyżki soku z cytryny
- 5 płaskich łyżeczek żelatyny
- 200 ml śmietanki kremówki (30-36%)
- 12 dag masła
- 5 dag migdałowych herbatniczków (użyłam amaretti)
- 15 dag biszkoptów
- truskawki i mięta do dekoracji
Wyłożyć folią spożywczą 6 filiżanek o pojemności 200 ml. Spód i brzegi filiżanek obłożyć cienkimi plasterkami truskawek układając je na zakładkę.
Pozostałe truskawki zmiksować (w blenderze) z serkiem mascarpone, cukrem i sokiem z cytryny.
Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody i odstawić do przestygnięcia.
Śmietankę ubić na sztywno.
Do masy mascarpone wlewać stopniowo żelatynę, dokładnie wymieszać od razu wmieszać ubitą śmietankę. Kremem wypełnić filiżanki z truskawkami (tylko do 4/5 wysokości).
Masło stopić, w blenderze zmielić herbatniki i biszkopty i wymieszać je z masłem. Po porcji masy ciasteczkowej równomiernie rozsmarować na kremie truskawkowym, lekko docisnąć.
Filiżanki wstawić do lodówki i deser schładzać około 12 godzin.
Przed podaniem babeczki wytrząsnąć na talerzyki, usunąć folię. Udekorować świerzymi truskawkami i listkami mięty.





przepisy




