Amaretti
Tuz przed świętami Bea zapraszała na amaretti. W moim przypadku udało jej się. Zrobiłam moje pierwsze ameretti - zostały mi przecież dwa białka z Dresden Stollen, których żal mi było wyrzucić. Wróciłam wtedy do świątecznej notki Bei i stamta powędrowałam do podanego przez nią przepisu na amaretti. Wyszły pyszne. Z podanego nizej przepisu wyszło mi ok. 30 sztuk.
Składniki:
- 2 białka
- 150 gram cukru
- 175 gram drobno zmielonych migdałów (dałam 200 gram )
- kilka kropli ekstraktu migdałowego lub odrobinę amaretto (u mnie amaretto)
- cukier puder do obtaczania ciasteczek
Białka ubić na pianę, następnie dodać cukier i ubijać jeszcze 2 minuty. Dodać migdały, ekstrakt lub amaretto i delikatnie wszystko wymieszać. Ciasto musi dać sie bez problemu. Jeśli jest zbyt rzadkie należy dodać łyżkę lub dwie zmielonych migdałów. Formować małe kulki, obtaczać je w cukrze pudrze i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni i 10 minut.
Smacznego!






przepisy




