2005. Olla Podrida
Dzień trzeci
Po śniadaniu i zakupach w pobliskim markecie Dia poszliśmy w stronę Placu Katalońskiego, do wypożyczalni rowerów Budget Bikes, która mieści się przy ul. Estruc 38. Budget Bikes namierzyliśmy jeszcze w domu podczas planowania wyjazdu do Barcelony, a ponieważ na tle innych tego typu firm oferowała przystępne ceny, to postanowiliśmy będąc w Barcelonie skorzystać z jej usług.

Z wypożyczalni pojechaliśmy wzdłuż Placu Katalońskiego, a następnie ulicami Passeig De Gracia, Carrer de Gran Gracia, Travessera de Dalt dotarliśmy do ulicy Santuari de Sant Josep de la Muntanya, którą wspięliśmy się do Carrer d'Olot przy której znajduje się wejście do Parku Güell. Przy wejściu do parku zostawiliśmy rowery i weszliśmy do środka. Była to nasza trzecia wizyta w tym parku i po raz pierwszy trafiliśmy tam na takie tłumy. Dlatego też nie zabawiliśmy tam zbyt długo i po krótkim spacerze i zwiedzeniu Casa del Guarda ruszyliśmy w dalszą drogę.



Ulicami l'Escorial, Passeig de Sant Joan, Caller de Mallorca dotarliśmy do katedry Sagrada Familia. Stamtąd po krótkim odpoczynku w parku jadąc Avenguda Gaudi dotarliśmy do Hospital de la Santa Creu i Sant Pau - pięknego budynku ze zdobieniami, który niestety w trakcie naszego pobytu był w remoncie.


Tą samą drogą wróciliśmy pod katedrę Sagrada Familia. Stamtąd pojechaliśmy do Passeig de Sant Joan, która doprowadziła nas do Arc de Triomf - łuku triumfalnego, który został zbudowany na otwarcie wystawy powszechnej w 1888r.

Tam zatrzymaliśmy się na krótki odpoczynek, a następnie aleją Passeig de Lluis Companys dojechaliśmy do Parc de la Ciutadela.

W parku zatrzymaliśmy się przy kaskadowej, bogato zdobionej fontannie oraz przystanęliśmy, by przyjrzeć się budynkowi, w którym mieści się kataloński parlament.


Z parku wyjechaliśmy obok głównego wejścia do Zoo i dalej ulicami: Passeig de Circumval i Avenguda d'lcaria dojechaliśmy do Barcelonety. Wzdłuż plaży dotarliśmy do stacji kolejki linowej Torre de Santa Sebastia.


Stamtąd wzdłuż Moll de la Barceloneta, Museu d'Historia de Catalunya, Passeig de Colom i Moll de les Drassanes dojechaliśmy do pomnika Kolumba. Wzdłuż Rambli i Placu Katalońskiego dotarliśmy do ulicy Estruc gdzie oddaliśmy rowery i skąd wróciliśmy do hostelu.

Wieczorem ze stacji Urquinaona czerwoną linią metra dotarliśmy na pokaz grających fontann przy Placu Hiszpańskim. Mieliśmy już kiedyś okazję oglądać to imponujące przedstawienie, ale magia strug wody tryskających rytmicznie przy zmieniających się kolorowych światłach i akompaniamencie dźwięków muzyki przyciągnęła nas tu po raz kolejny. Po pokazie tą samą trasą wróciliśmy do hostelu.


Hiszpania: Olla Podrida
Przepis pochodzi z książki pt. "Potrawy z hiszpańskiej tawerny" Janiny Pałęckiej i Oskara Sobańskiego.
SKŁADNIKI: 30 dag grochu, 3 marchwie, 4 duże ziemniaki, 2 brukwie, 25 dag chudej wołowiny, 1/4 kury, 25 dag wieprzowiny, duża cebula, seler, 10 dag suchej kiełbasy, grzanki z bułki, sól.
SPOSÓB WYKONANIA: Wieczorem namoczyć groch. Następnego dnia mięso pokroić na małe kawałki. Cebulę pokroić w plasterki. Seler obrać i przekroić na 4 części. Marchew oczyścić i pokroić na kilka kawałków. Ziemniaki obrać i pokroić w ćwiartki. Brukiew obrać i pokroić w dość duże kawałki. W dużym garnku zagotować 2 litry wody. Włożyć groch, mięso, cebulę i seler. Kiedy będą na wpół miękkie, włożyć kiełbasę pokrojoną na 4 kawałki i ewentualnie ząbek czosnku. Później dodać ziemniaki, marchew i brukiew. Gotować dalej po przykryciem aż składniki będą miękkie. Gdy woda zbyt się wygotuje, dolać trochę wrzątku. Wyłożyć mięso na półmisek, obłożyć kawałkami jarzyn i wszystko polać wywarem. Powinno go być dosyć dużo. Na talerzach ułożyć po grzance i wlać po łyżce wazowej wywaru. Gdy wywar wsiąknie, ułożyć na grzankach mięso i jarzyny.





przepisy



