Wczoraj rozpoczął się Festiwal Dyni. Ja osobiście jeszcze nigdy jej nie jadłam, ale doszłam do wniosku, że jest to świetna okazja na poznanie nowego smaku i kto wie, może się do niej przekonam. Na pierwszy raz wybrałam ciasto dyniowe od Bei. Ciasto jest lekko wilgotne i kwaskowe, bardzo mi smakowało. Wybrałam wersję z orzechami, przyprawami korzennymi i sokiem z cytryny. Jestem teraz gotowa na inne potrawy z dynią. W swoim przepisie Bea podała, że jest to przepis na tortownicę 26 cm, ja robiłam w blaszce 24x24 i mam wrażenie, że wyszło troszkę zbyt niskie - mnie to jednak nie przeszkadza. Ta dynia na zdjęciach, to oczywiście tylko ozdoba:-)

Składniki na tortownicę 26 cm:
- 4 jajka
- 90 g miodu
- 1 cytryna -skorka + sok (lub otarta skorka z jednej pomarańczy i sok z połówki)
- 250 g dyni
- 200 g drobno zmielonych migdałów lub orzechów laskowych
- 50 g maki
- szczypta mielonych goździków
- 1 - 2 łyżeczki cynamonu (lub przypraw korzennych)
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia
Do dekoracji:
- cukier puder
Dynie zetrzeć na tarce. Żółtka ubić z miodem, dodając sok i skórkę cytrynową (lub pomarańczową). Dodać dynie, przyprawy, orzechy, mąkę, proszek do pieczenia - wszystko dobrze wymieszać. Białka ubić na pianę i na koniec dodać do masy. Całość delikatnie wymieszać. Masę przelać do dobrze wysmarowanej tłuszczem (lub wyłożonej papierem) tortownicy.
Piec w temperaturze 180 C, przez około 40-50 minut. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
Smacznego:-)



MamaBartka
Bizneswomen w...
Mirabelka
odkuchnii
wiosenka27
evenka

Cris

gin
ulcik