Zupa z czerwonej kapusty
Na ten przepis trafiłam przypadkiem, przeglądając segregator z luźnymi kartkami gazetkowymi.Kartka z przepisem pochodziła z wkładki kuchennej do "Przyjaciółki", a zupa została umieszczona przy atrakcjach kuchni belgijskiej.
Nie wiem, nie byłam w Belgii, nie znam nikogo kto mógłby potwierdzić belgijski rodowód tej zupy.
A po jej ugotowaniu popatrzyłam sobie jeszcze raz na zdjęcie .
To jedno z tych, które potwierdzają opinię, że często fotografia kłamie.
Nie trzeba być fachowcem, ale wyraźnie widać, że niektóre składniki tam uwiecznione nie były razem gotowane.
Ziemniaki były pięknie kremowe, cebula żółciutka, a w ogóle kapusta i wywar mają piękny buraczkowy kolor.
Moja zupa na zdjęciach może nie jest piękna pod względem artystycznym, ale tak jak i na talerzu jest fioletowa.
Składniki:
- 1/4 główki czerwonej kapusty
- 2 cebule
- 30 dkg wołowiny bez kości
- 1 jabłko
- 2 ząbki czosnku
- 3 duże ziemniaki
- 1 łyżka masła
- 1 płaska łyżka cukru
- sól, liść laurowy, mielony pieprz
Cebulę pokroić w krążki, obsmażyć na maśle.
Mięso pokroić w drobną kostkę włożyć do garnka, dodać cebulę i czosnek roztarty z solą - zalać 2 l wrzącej wody (trochę się wygotuje z wołowiną).
Gotować 30 minut.
Następnie dodać poszatkowaną kapustę, gotować ok. 15 minut.
Na końcu dodać ziemniaki i jabłko pokrojone w kostkę - gotować do miękkości.
Doprawić do smaku.
W przepisie wszystkie składniki mają się gotować razem, ale ja zawsze najpierw podgotowuję samą wołowinę, a po pewnym czasie dodaję pozostałe składniki - zgodnie z ich czasem gotowania.





przepisy

