Zupa nie wiadomo skąd
Powstała ta zupka tak mimochodem, bez dokładnego przepisu - po prostu z tego, co miałam w domu.Już w trakcie trwania akcji, w mikserowych pogaduszkach o zupie, dziewczyny podrzuciły jakiegoś linka.
Niestety, jak zwykle z angielskiej strony, a ja z tym językiem nie bardzo.
Coś tam poguglałam i zrozumiałam przepis na poziomie Kalego.
Prawdopodobnie była to zupka z azjatyckimi smakami, ze względu na dodatki.
Ale szybko mi z głowy wyleciało, więc w kuchni zrobiłam jakąś własną wersję - tak mniej więcej.
Zupa kapuściana z pulpetami

Składniki:
- włoszczyzna (por, seler, pietruszka, kilka marchewek)
- kapusta biała
- mięso mielone (wieprzowo-wołowe)
- 1 jajko
- tarta bułka
- olej sezamowy
- sos sojowy
- sól, pieprz
Z włoszczyzny ugotować wywar, wyjąć warzywa.
Do gotującego się wywaru wrzucić pokrojoną kapustę, gotować na małym ogniu.
Przygotować pulpeciki: do mięsa dodać całe jajko, bułkę tartą (ok. 1 łyżki), 1 łyżeczkę oleju, sos sojowy i przyprawy.
Z masy formować małe kulki, włożyć do wywaru z kapustą i gotować na małym ogniu ok. 20 minut.
Marchewki pokroić w plasterki, dodać do zupy.
Dopiero na końcu sprawdzić smak i ewentualnie doprawić solą i pieprzem.
To zależy od mięsa, które może być wystarczająco słone, szczególnie kupione gotowe mielone.





przepisy

