Zupa na ramadan czyli harira

Nie mogłam sobie odmówić przyjemności wzięcia udziału w Tygodniu Kuchni Arabskiej, organizowanym przez Cynamonnę na forum CinCin. Ze wszystkich egzotycznych stylów gotowania ten jest bez wątpienia moim ulubionym. Dziś proponuję Wam coś absolutnie klasycznego - ramadanową harirę.
Zawsze tak sobie myślę, że gdybym kiedyś w życiu była zmuszona do przestrzegania postu w czasie ramadanu (co mi na szczęście raczej nie grozi, ale poteoretyzujmy sobie trochę) to raczej nie sprawiłoby mi to większych trudności. ;) Mam fatalne zwyczaje żywieniowe - rano nie chce mi się jeść zupełnie, muszę za to obowiązkowo wypić kawę i wmuszam w siebie jogurt. W południe, gdy jestem w pracy, w pobliskiej kafeterii zupełnie bez przekonania zjadam zupę. Dopiero wieczorem (nawet zgadza się, że po zachodzie słońca ;) ) nachodzi mnie wilczy apetyt. Jak to wpływa na figurę i co o tym myślą dietetycy na pewno doskonale wiecie, więc nie będę Was zanudzać. W ramadanowym miesiącu, gdybym przypadkiem znalazła się wtedy w jakimś muzułmańskim kraju, takie przyzwyczajenia byłyby jak znalazł. ;)
Podobno jak Północna Afryka długa i szeroka - nocna "wyżerka" rozpoczyna się wszędzie tak samo. Po zachodzie słońca zjada się jednego daktyla, po czym podawana jest bardzo treściwa zupa o nazwie harira. Jest to potrawa z mięsem (zwykle baraniną, ale dopuszczalna jest też wołowina lub drób), warzywami strączkowymi , ryżem , sporą ilością pomidorów i oczywiście z orientalnymi przyprawami. Zawsze odstraszały mnie w tej zupie dwie rzeczy - cynamon i baranina. Ta ostatnia to chyba jeszcze reminiscencje sprzed lat moich fatalnych doświadczeń z tym mięsem. Pamiętam, że zawsze słyszałam stwierdzenia, że baraninę należy przyprawiać, marynować przez kilka dni i Bóg wie co jeszcze, żeby w ogóle stała się choć trochę jadalna. Muszę przyznać, że w Portugalii już kilka razy zdobyłam się na odwagę i przygotowałam potrawy, co prawda nie z baraniną, ale z delikatniejsza jagnięciną i mięso było zawsze pyszne. Jakoś z reguły były to dania arabskie , a to kufta, a to baranie grillowane koleciki i przyznam, że nie wymagały żadnych długotrwałych przygotowań, za to rzeczywiście zawsze zawierały sporo przypraw.
Postanowiłam więc - po uprzednich baranich sukcesach ;) - że i harira mi nie straszna. Okazją był w zasadzie wyjazd Macieja na dwa dni na południe Portugalii. My z Łukaszem zostawaliśmy w domu sami i mieliśmy już - na ten czas bez taty - ambitne plany filmowo-serialowe. Królować miały komedie - "Friends", "My family" i po raz setny "Notting Hill". Doszłam do wniosku, że najwygodniej nam będzie przed telewizorem z miskami gęstej zupy, którą w dodatku można przygotować wcześniej w wolnej chwili.
Bardzo Was namawiam na tę pożywną potrawę - nie potrzebuje ona żadnych dodatków, to idealny jednodaniowy posiłek. Jeśli ktoś chce może oczywiście zagryzać ją jakimś arabskim płaskim chlebkiem, wątpię jednak, żeby zostało Wam jeszcze miejsce na deser. Chociaż kto to wie ... Zdecydowanym przeciwnikom baraniny polecam oczywiście w zamian dodać wołowinę. Być może będzie trzeba trochę dłużej ją poddusić, ale danie będzie z pewnością równie smakowite.

Harira
1 szkl ciecierzycy namoczonej na noc (lub ok. 700g już ugotowanej z puszki)
1 łyżka oliwy extra virgin
2 cebule drobno posiekane
1 por drobno posiekany
3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
2 łodygi selera, pokrojone w drobną kostkę, a liście posiekane
500g jagnięciny pokrojonej w kostkę
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
1 łyżeczka cynamonu w proszku
szczypta nitek szafranu
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu, świeżo zmielonego
1 l wody
6 pomidorów bez skóry pokrojonych w kostkę (może być duża 800g puszka pomidorów)
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1/2 szkl brązowej soczewicy
1/2 szkl ryżu długoziarnistego
2 łyżki soku cytrynowego, świeżo wyciśniętego
1/2 szkl natki kolendry drobno posiekanej
Na rozgrzanym tłuszczu zeszklić cebulę, pora, łodygi selera i czosnek. Dodać jagnięcinę i zrumienić ze wszystkich stron. Wsypać przyprawy, przesmażyć przez minutę. Dolać 1 l wody i ciecierzycę i dusić pod przykryciem przez ok 45min (jeśli ciecierzyca jest z puszki to dodajemy ją na 5 min przed końcem duszenia mięsa). Dodać posiekane pomidory razem z sokiem, koncentrat pomidorowy i soczewicę, gotować ok. 15-20 min. Następnie dołożyć ryż i gotować aż do jego miękkości. Tuż przed podaniem wlać sok cytrynowy i wsypać natkę kolendry.




przepisy



