Zimowe spacery
Kiedy swiat wokol wyglada tak:
Otulamy sie cieplymi szalami, zakladamy welniane czapy i grube rekawice i ruszamy na spacer przez malowniczo osniezone wzgorza i dolinki z rzesko plynacymi rzeczkami.

Nie zapominamy zabrac ze soba psa, ktory uwielbia harce w sniegu i subzerowe temperatury.

Wracamy do domu dopiero wtedy gdy zimno rzeczywiscie da nam sie we znaki. Po powrocie rozpalamy w kominku i rozgrzwamy sie kubkiem goracej herbaty, czesto z dodatkami ;D
I gdy reszta rodzinki w cieple ognia "wykloca" sie przy kolejnej partii "chinczyka", ja w kuchni zagniatam ciasto na chleb, a chleb to wcale "niebylejaki". Pachnie i smakuje tak jakby wszystkie inne chleby swiata wcale nie musialy istniec. Skorka na nim polyskujaca i chrupiaca, a wnetrze tak miekkie i aromatyczne, wlasciwie nic do niego nie trzeba, no, moze odrobine swiezego masla...
UkrainskiZaczyn zakwasowy:
190g zakwasu zytniego razowego 150%
220g maki zytniej sredniej (sitkowej)
160g wody
Skladniki wymieszalam dokladnie i zostawilam na 4 godziny w 32C.
Ciasto wlasciwe:
570g zaczynu
300g wody
400g bialej pszennej maki chlebowej
95g maki pszennej razowej
0.5 - 4g drozdzy (opcjonalnie)
12g soli
Zagniotlam luzne i lepkie ciasto (polecam metoda Bertineta). Gdy gluten byl juz dobrze rozwiniety ciasto wlozylam do naoliwionej miski i zostawilam do wyrosniacia na 1 1/2 godziny w 25C.
Podzielilam ciasto na dwie czesci, a nastepnie kazdu kawalek rozlozylam na naoliwionym blacie w cienki prostokat i naoliwionymi ( lub mokrymi) rekoma zwinelam w rulon. Wlozylam do przygotowanych blaszek i zostawilam do wyrosniacia na 60 - 90 minut. W tym czasie rozgrzalm piec do 260C (max moc pieca). Wyrosniete bochenki spryskalam woda i wsunalem do pieca Pieklam 20 min w 260C, 20 minut w 240 i ok 20 minut w 220C. Cieple jeszcze bochenki posmarowalam "cienkim" krochmalem.
Goraco polecam - cudowny chleb na rozpoczecie Nowego Roku!Przepis znalazlam na stronie Mariany . Moj chleb zrobilam na zaczynie z maki zytniej razowej 150%, co spowodowalo inna hydracje ciasta (moje bylo luzniejsze). Zmienilam tez technike pieczenia (malejaca temperatura) i ciasto podzielilam na dwa bochenki.




przepisy

