Zimowa parzybroda
Tak, wiem, że mamy już kalendarzową wiosnę, na dworze też ją już widać, ale w ubiegłym tygodniu jeszcze u nas spadł śnieg, więc na pożegnanie zimy ugotowałam typowo zimową zupę.Ależ ona była dobra... taka gęsta i sycąca, mogąca dzięki temu zastąpić cały obiad. Najlepiej smakowała gorąca, prawie parząca w język - stąd pewnie jej nazwa.

Składniki:
- 350 g ziemniaków
- mała główka kapusty
- 150 g cebuli
- 250 g wieprzowiny (u mnie łopatka)
- 5 cienkich kiełbasek (surowe frankfurterki)
- 2 łyżki tłuszczu
- 1,5 litra bulionu warzywnego
- sól, pieprz, natka pietruszki
Mięso pokroić w małą kostkę, zalać gorącym rosołem, gotować 20 minut. Ziemniaki pokroić w grubą kostkę. Kapustę dość grubo poszatkować i razem z ziemniakami dorzucić do zupy. Gotować przez kolejne około 20 minut.
Cebulę posiekać, kiełbaski pokroić w plasterki, razem podsmażyć na rozgrzanym tłuszczu. Połączyć z zupą, doprawić i jeszcze chwilę pogotować.
Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki (nie miałam).




przepisy



