Ziemniaczana zupa z pesto

Dziś prezentuję Wam zupkę, dzięki której wygrałam w konkursie u Majki z blogu Kalejdoskop kulinarny. Niezmiernie się cieszę, że posmakowała jej domownikom.
Ja sama do tej zupki podchodziłam bardzo entuzjastycznie. W. miał coś z pogranicza przerażenia i zdziwienia na twarzy (jak to zupa z mlekiem i boczkiem?!). Z góry założył, że on tylko spróbuje kawałek a resztą poczęstujemy znajomych, którzy mieli do nas wpaść wieczorem. Po pierwszym machnięciu łyżką widziałam już tylko jak kursuje z pokoju do kuchni stopniowo opróżniając garnek do dna. Gości uraczyłam więc herbatą i paluszkami. A oto wspomniana zupka.

Składniki (na 4 porcje):
[przepis dostałam od pewnej E.]
- 600 ml wywaru z kurczaka
- 600 ml mleka
- 150 ml gęstej śmietany (dałam mniej)
- 4 plastry pancetty lub wędzonego boczku pokrojonego w drobną kostkę
- 400 g cebuli - drobno pokrojonej
- 400 g ziemniaków pokrojonych w kostkę około 1 cm
- sól, pieprz
- pesto- 50 g natki pietruszki, 50 g świeżo tartego parmezanu, 50 g orzeszków piniowych, 150 ml oliwy z oliwek, 2 łyżki posiekanej świeżej bazylii, pieprz
- 100 g drobnego makaronu- u mnie muszelki
W rondlu z grubym dnem smażymy pancettę około 4-5 minut. Dodajemy cebulę i ziemniaki- smażymy kolejne 10-12 minut często mieszając. Wlewamy bulion i mleko, zagotowujemy po czym gotujemy na małym ogniu 10 minut. W tym czasie przygotowujemy pesto składniki blendujemy stopniowo dodając oliwę z oliwek. Do zupy dodajemy makaron, gotujemy aż będzie miękki (około 10 minut). Dodajemy śmietanę, dokładnie mieszamy. Przyprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy kolejne 5 minut. Dodajemy 2 łyżki pesto, dokładnie mieszamy. Zupę podajemy posypaną natką pietruszki i tartym parmezanem. Zupa jest stosunkowo gęsta i sycąca. Ma bardzo oryginalny i nietypowy smak- warto się na nią skusić.



przepisy

